107,6 FM

Gdy grunt usuwa się pod nóg

Ufaj córko! Twoja wiara cię ocaliła!


Mt 9,18-26

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i oddając pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie”. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”.

Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: „Ufaj córko; twoja wiara cię ocaliła”. I od tej chwili kobieta była zdrowa.

Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała.

Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.


Cierpienie wpisane jest w nasz ziemski los nieodłącznie. Co więcej, trudnych spraw nie da się zaplanować, spadają na nas znienacka, wywracają życie do góry nogami, przewartościowują wiele i uczą pokory. Jedne trwają latami, inne udaje się pokonać, rozwiązać. Jak często jednak w takich sytuacjach tracimy grunt pod nogami, przeżywamy chwile zawahania, gubimy się albo wpadamy w panikę. W dzisiejszym fragmencie widzimy dwoje ludzi doświadczanych przez życie. Jair właśnie utracił ukochaną córkę, zaś kobieta cierpiąca na krwotok jest już umęczona długotrwałą chorobą. Piękne jest jednak w ich postawie to, że nie buntują się, nie szukają winnych, nie tracą równowagi. Cechuje ich natomiast działanie – nie stagnacja czy rozpacz, ale potrzeba aktywnego życia, a przede wszystkim wiara. „Bądź wola Twoja” – ten wers Modlitwy Pańskiej odmawiam zawsze z lekkim drżeniem. Czy rzeczywiście świadomie wypowiadam te słowa? Jair i chora kobieta byli pewni, dlatego nic nie powstrzymywało ich przed działaniem, przed wiarą w cud, przed przylgnięciem do Chrystusa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter