107,6 FM

Jezu, daj znak!

Aoto tu jest coś więcej niż Jonasz. Mt 12,41

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: „Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie”. Lecz On im odpowiedział:

„Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon”.


Jakiego znaku chcieli faryzeusze? Podczas swej działalności Jezus czynił znaki różnego rodzaju, nauczał w przypowieściach tych, którzy potrzebowali słowa, rozmnażał chleb dla tych, którzy byli głodni, uzdrawiał chorych. Wszystkich jednak łączyło to, że nie szukali dowodu, tylko postanowili zawierzyć. I skoro Jezus potrafił dostrzec ten fakt nawet w geście kobiety cierpiącej na krwotok, która ukradkiem dotknęła jedynie frędzli Jego płaszcza, to pobudki, z jakich działali faryzeusze, tym bardziej nie stanowiły dla Niego tajemnicy. Stąd odpowiedź ostra i zdecydowana. Po co chcecie znaku, skoro nie zamierzacie uwierzyć, a tylko wodzicie Boga na pokuszenie? Znaki obecności i działania Boga widoczne są niemal na każdym kroku. Cudownie jest je zauważać i czerpać z nich siłę do własnych zmagań. A jednak tak często widzę w napotkanym wzroku ludzi pustkę, smutek, brak nadziei. Bo ludzie ci, jak faryzeusze, nie szukają odpowiedzi na trudne pytania, nie chcą zmiany, nawrócenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter