107,6 FM

Nie cofnęła się przed niczym

Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, 
ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.


Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

A kto by chciał mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec”.


Ofiara Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie to wyraz miłości najdoskonalszej i niepojętej. Miłości, która nie cofnęła się przed niczym i była zupełnie bezinteresowna. A my dostaliśmy ją wbrew ludzkiej logice. Bóg, który jest miłością, zaprasza człowieka, by szedł za Nim. Ale rzecz w tym, żeby w tej drodze naśladować Chrystusa, wyzbywszy się pychy, egoizmu, zachłanności, zazdrości, złości... Rezygnując z troski o własne „ja”, zobaczyć można znacznie więcej miejsc, w których brakuje miłości. Jezus nie obiecuje, że to będzie łatwe. Angażowanie się w sprawy innych ludzi daje radość, ale także nas spala, pochłania, zabiera po kawałku. Jeżeli jednak motorem naszych działań jest miłość, mamy gwarancję obfitości plonu, choć może nie nam przyjdzie go zbierać. Ostatni wers dzisiejszej Ewangelii czytam następująco: „A kto by chciał Miłości służyć, niech idzie za Miłością, a gdzie Miłość jest, tam będzie mój sługa. A jeśli kto Miłości służy, uczci go mój Ojciec”. I to mi wystarczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter