107,6 FM

Głosić królestwo na bożych warunkach

Odparł mu: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!”.


Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”.

Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”.

Do innego rzekł: „Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”.

Odparł mu: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”.

Jeszcze inny rzekł: „Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”.

Jezus mu odpowiedział: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.


Co łączy powołanych z dzisiejszej Ewangelii? Wszyscy oni chcą pójść za Jezusem, każdy jednak na swych własnych warunkach. Pierwszy, owszem, deklaruje gotowość, w sercu jednak nosi nieuporządkowane oczekiwania, które Jezus demaskuje, stwierdzając: „Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”. Drugi, choć wyraźnie słyszy głos powołania, postanawia odsunąć decyzję w bliżej nieokreśloną przyszłość – do czasu śmierci i pogrzebu ojca. Trzeci wreszcie chce pójść za Jezusem, ale nie potrafi uwolnić się od przywiązania do swych bliskich, o których troszczy się bardziej niż o sprawy królestwa Bożego. Te trzy postawy to pewna namiastka wielu możliwych reakcji na wezwanie skierowane do nas przez Jezusa. Bo przecież my także jesteśmy posłani, aby iść i głosić królestwo Boże. Czy potrafimy hojnie Bogu odpowiedzieć? A może ulegamy pokusie rozgrywania otrzymanego powołania po swojemu lub wymawiamy się na tysiąc różnych sposobów? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie osobiście.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter