107,6 FM

Ewangelia z komentarzem

Mam bowiem pięciu braci: niech ich [Łazarz] przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Łk 16,28

Jezus powiedział do faryzeuszów:
„Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu».

Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać».

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki".
Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają». «Nie, ojcze Abrahamie, odrzekł tamten, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą».
Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą»”.


Zastanawiają te słowa bogacza, który nie miał serca do nędzarza, ale najwyraźniej miał serce dla swoich braci. No właśnie, czy serce dla swoich najbliższych miał także za życia? Tego oczywiście nie wiemy. Czy może odkrył je w sobie dopiero wtedy, kiedy opuścił już ziemski padół? Wreszcie wielu ludzi, którym – jak uważają – „źle się w życiu powiodło”, zdaje się często czerpać satysfakcję z tego, że innym „też nie jest lepiej”. Przypowieść Jezusa zdawałaby się wskazywać, że w sytuacji ostatecznej ten wstydliwy, niedobry aspekt ludzkiego myślenia o bliźnich ustępuje. Tak, bogacz zepchnięty w otchłań piekielną został przedstawiony jako zupełnie inny, lepszy człowiek, cierpiący, empatyczny. Chce dobrze… Ale jego bracia, którym tak bardzo chce pomóc, że na moment zapomina może o swojej piekielnej męce, będą musieli stawić czoła takiej samej życiowej próbie, jakiej on nie podołał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter