107,6 FM

Dziecko: problem czy dar?

Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Łk 1,58

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza.

Jednakże matka jego odpowiedziała: „Nie, lecz ma otrzymać imię Jan”.

Odrzekli jej: „Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię”. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać.

On zażądał tabliczki i napisał: „Jan będzie mu na imię”. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się. zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: „Kimże będzie to dziecię?” Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.


W czasach Jezusa słowa: „Niech ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi!” były słowami prawdziwego życzenia szczęścia. Dziś słowa są najczęściej używane jako sarkazm. Ludzie dali się przerobić diabłu. Boją się mieć dzieci. Mentalność przeciwna Bogu. Bóg mówił „rozmnażajcie się”, a współczesny człowiek mówi „może jedno, góra dwoje”. Potępiamy aborcję, ale mentalność jest podobna – tu i tu dziecko to problem. Każdy musi sobie sam w sumieniu postawić to pytanie: dziecko to problem czy dar? Oczywiście wielu powie, że nie stać ich na kilkoro dzieci. Co dziwne, tak samo powie Szwajcar, mimo że jest kilka razy bogatszy niż Polak. Tak już jest, że im bogatszy kraj, tym mniej dzieci, a nie odwrotnie. Wygoda własnego życia wygrywa z poświęceniem. Narody Europy wymierają w luksusie. Trzeba na nowo pokochać dzieci i pokochać rodzinę, cieszyć się każdym nowym darem i patrzeć z podziwem na matki przy nadziei, na rodziny pełne życia. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • K.
    24.06.2016 14:24
    A właściwie to po co mieć więcej dzieci? Niech tam każdy ma ile chce i jest w stanie dobrze wychować. Czy jest jakiś odgórny przymus co do ilości dzieci? Lepiej mieć jedno dobrze wychowane niż kilkoro źle wychowanych. Liczy się jakość a nie ilość.
  • Anonka
    24.06.2016 19:16
    Z całym szacunkiem dla poglądów autora, ale stawianie w jednym rzędzie rodziców 1-2 dzieci z osobami dokonującymi aborcji jest jak dla mnie bardzo nie na miejscu. Polecam ten tekst http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,2368,rodzenie-dzieci-to-nie-dyscyplina-sportowa.html
    doceń 0
  • Gość
    25.06.2016 01:22
    Anonka- a gdzie ty tu wyczytałaś o ludziach dokonujących aborcji? Beton twojego pokroju powinien wydawać głos najwyżej dotyczące tylko siebie w sprawach prenatalnych i to szeptem żeby nikt cię nie zauważał twojego istnienia.
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamów newsletter