107,6 FM

1500 na 1050

Kamil Kątny i Wojciech Janosz to studenci śląskich uczelni. 30 sierpnia wyruszają do Rzymu. Pieszo. Wszytko po to, by podziękować za chrzest i Światowe Dni Młodzieży w Polsce.

Kamil studiuje informatykę i ekonometrię, Wojciech filozofię, psychologię oraz teologię. Należą do parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Katowicach-Kostuchnie. Są pomysłodawcami wyprawy „1500 na 1050”, czyli 1500 km na 1050. rocznicę chrztu Polski.

Szalony pomysł?

– W zeszłym roku zrodziła się myśl, by pójść do Santiago de Compostela. Ten kierunek jest ostatnio bardzo modny – opowiada Kamil. – Zastanawiałem się już nawet nad datą. W połowie marca pomyślałem sobie jednak tak: „A właściwie czemu Santiago de Compostela? Obchodzimy przecież Rok Miłosierdzia ogłoszony przez Franciszka. Jako Polacy przeżywamy zaś 1050. rocznicę chrztu. Może zamiast do Santiago warto wybrać się po prostu do Rzymu i przekroczyć Bramę Miłosierdzia w bazylice św. Piotra – wyjaśnia.

Pomysłem podzielił się ze swoim przyjacielem, Wojtkiem. – Zapytałem go, czy nie poszedłby ze mną. To przecież 1500 km, więc w pojedynkę mogłoby być ciężko, Pomysł od razu mu się spodobał – wyjaśnia Kamil. – Nie wiem, czy znalazłby się ktoś, kto zechciałby pokonać na nogach aż tyle kilometrów, i w dodatku ze mną. To nie jest takie łatwe – żartuje Kamil. – Z Wojtkiem znamy się od gimnazjum, byliśmy razem ministrantami. Nasza przyjaźń trwa do dzisiaj – dodaje.

Zdani na miłosierdzie

Noclegów nie planują. Bagażu za dużo nie biorą. – Każdy zbędny balast to niepotrzebne obciążenie. Zdajemy się na miłosierdzie ludzi, których spotkamy na naszej trasie. Fakt, idziemy trochę w ciemno, ale z błogosławieństwem naszego biskupa – tłumaczą. Do parafii, które znajdą się na ich pielgrzymim szlaku, zamierzają przesłać informację o całej wyprawie. – Lepiej ich uprzedzić. W ten sposób nie będą zdziwieni, gdy zapukamy do ich drzwi, prosząc o nocleg. A nuż ktoś nam otworzy. W sumie nie ukrywam, że na to liczymy – wyjaśnia Kamil.

Chcą dziękować

Do Rzymu idą przede wszystkim po to, by podziękować za chrzest Polski i Polaków oraz za Światowe Dni Młodzieży. – Boli mnie to, że w ostatnich latach tak wielu Polaków oskarża Kościół. Nie wiadomo w sumie, o co i dlaczego. Wśród naszych rówieśników nie brakuje takich, którzy nawołują, by odejść od Kościoła – opowiada Kamil. – Ja stanowczo się temu się sprzeciwiam.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama