107,6 FM

Adwokat uczniów

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.

Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».


Komentatorzy są praktycznie zgodni, że mowy Pana Jezusa z Wieczernika są kompilacją słów Zbawiciela wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy z refleksją, jaką czwarty z ewangelistów, piszący u końca I w., zapisał w swej księdze, ubogacając ją osobistym świadectwem po dokonanym zbawieniu. „Ja żyję i wy żyć będziecie” – te słowa nabierają pełnego sensu, gdy mamy przed oczyma dokonane już zmartwychwstanie.

 Statystyka. Tylko św. Jan w Nowym Testamencie, mówiąc o Duchu Świętym, używa pojęcia. Wiele ze współczesnych tłumaczeń Pisma Świętego, w tym także Lekcjonarz mszalny, rezygnuje z tłumaczenia greckiego określenia, pozostawiając je jako imię własne posyłanego Ducha. Ale warto cofnąć się o krok i odczytać językowe znaczenie użytego terminu. Odsłowny rzeczownik ma swe źródło w czasowniku , które znaczy „przyzywać pomocy”.  to ktoś, kogo przywołujemy na pomoc. Duch Święty jako  występuje w Nowym Testamencie tylko dwa razy – w Janowej Ewangelii i 1 Liście św. Jana. Jest to jednocześnie termin ściśle prawny. W postępowaniu sądowym oznacza kogoś, kto ma być pomocnikiem, obrońcą, doradcą i orędownikiem – we współczesnym sensie to adwokat, a więc ktoś, kto broni osoby. Uczniowie Chrystusa stają wobec sądu świata, który bazując na swych podstawach, dalekich od nauczania Pana Jezusa, nie może i po prostu nie chce przyjąć Go jako zbawiciela. Oni ze swej perspektywy nie mogą Go przyjąć ani też dostrzec i poznać, Kim jest i na czym polegała Jego rola jako zbawcy ludzkości. Ta postawa jest jakąś zdumiewającą ślepotą. Ona zdumiewa, ale ona przecież nadal istnieje. Dowodem tego jest obecna we współczesnej Europie wizja jej korzeni, która odwołuje się do starożytnej Grecji i Rzymu, a potem – z pominięciem półtora tysiąca lat, czyli z tradycji chrześcijańskiej – ląduje w czasie oświecenia. Takim modelem buduje wyrwę, nie tyle bolesną, choć tak to trzeba widzieć, ile nieprawdziwą i po prostu zakłamaną, a w konsekwencji ułomną i kaleką. Duch Święty adwokatem. Janowa Ewangelia została napisana w czasie, gdy uczniowie Pana Jezusa u końca I w. zostali dotknięci kolejnym prześladowaniem. Wyznawcy Chrystusa stawali przed sądami i byli pytani o swoje przekonania. Za ich nieugiętą postawę groziła im kara śmierci. Kto mógł ich w tym położeniu bronić? Za nimi stawał Duch Święty. On był ich adwokatem. Ta obrona z ludzkiej perspektywy nie była skuteczna. Owszem, ale w optyce Bożego zbawienia, które przekracza doczesność, obiecywała wieczne szczęście. Boski adwokat, w zamyśle Chrystusa, Jego obrońca, miał prowadzić i prowadzi Kościół po drogach czasu.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamów newsletter