30 lat temu samobójstwo popełnił Rudolf Hess

dodane 17.08.2017 07:50

PAP |

30 lat temu, 17 sierpnia 1987 r., w więzieniu w Berlinie samobójstwo popełnił Rudolf Hess, zastępca Adolfa Hitlera w NSDAP. W 1941 r. w tajemnicy poleciał do Wielkiej Brytanii, aby negocjować warunki pokoju. Po wojnie Trybunał w Norymberdze skazał go na dożywotnie więzienie jako wojennego zbrodniarza.

Rudolf Hess był jednym z najwyższych dygnitarzy nazistowskich Niemiec, fanatycznym zwolennikiem kanclerza III Rzeszy, przekonanym o jego dziejowym posłannictwie. Podobnie jak fuehrer, Hess przez całe życie uważał, że ma ważną misję do wypełnienia. Jego lot do Wielkiej Brytanii w maju 1941 r. uchodzi za jedną z największych zagadek II wojny światowej.

Przyszły zastępca wodza III Rzeszy urodził się 26 kwietnia 1894 r. w egipskiej Aleksandrii. Był synem zamożnego niemieckiego kupca Fritza Hessa i Klary Hess.

Młody Rudolf dorastał z dala od ojczyzny, choć rodzice starali się zaszczepić w nim patriotyzm i wychowywać w duchu religijności. Posłali syna do niemieckiej protestanckiej szkoły w Aleksandrii, a raz w roku rodzina Hessów wyjeżdżała na wakacje do Bawarii.

W 1908 r. młody Hess rozpoczął kształcenie w ewangelickiej szkole w Bad Godesberg. Ojciec Rudolfa pragnął, aby jego syn przejął po nim rodzinny interes, ten jednak nie przejawiał zamiłowania do handlu. Okres nauki w szkole handlowej w szwajcarskim Neuchatel oraz praktyka w firmie biznesowej z Hamburga nie zmieniły upodobań młodzieńca.

Wielkie wrażenie zrobił na nim za to wybuch I wojny światowej w 1914 r. Młody Niemiec ochotniczo wstąpił do wojska, skierowano go na front. Walczył m.in. pod Ypres i pod Verdun; został ranny, a za postawę na polach bitew odznaczono go Krzyżem Żelaznym drugiej klasy.

"W okopach i nad polami bitew Rudolf Hess nauczył się walczyć i latać, zdobył doświadczenie w zakresie bólu ran postrzałowych i poczucia koleżeństwa" - pisał o pierwszych doświadczeniach wojennych Hessa Stephen McGinty, autor książki poświęconej naziście - "Sekretne życie Rudolfa Hessa".

W 1918 r., od młodości zafascynowany lotnictwem Hess przeszedł kurs pilotażu, po czym odbył służbę w bawarskiej eskadrze myśliwskiej w Ardenach. Po demobilizacji, jak wielu młodych niemieckich żołnierzy w tym czasie, był rozczarowany warunkami traktatu pokojowego w Wersalu, w wyniku którego Niemcy zostały uznane za winne wybuchu wojny. Podobnie jak jego rówieśnicy, Hess stał się podatny na antysemickie i antykomunistyczne hasła, wzywające do rozprawy z wrogami państwa i sprawcami niedoli Niemców. Działał w Organizacji Thule i Korpusach Ochotniczych (Freikorps). Był bojówkarzem, brał udział w zamieszkach ulicznych z komunistami.

Uczęszczał na Uniwersytet w Monachium, gdzie z zaciekawieniem słuchał wykładów wygłaszanych przez Karla Haushofera, zwolennika teorii geopolitycznej zakładającej dominację Niemiec w Europie Środkowej, co było związane m.in. z koniecznością stworzenia na Wschodzie "przestrzeni życiowej" dla niemieckich kolonizatorów.

W tym czasie Hess po raz pierwszy usłyszał o charyzmatycznym człowieku głoszącym hasła konieczności naprawy państwa i walki z "dyktatem wersalskim". Tym człowiekiem był Adolf Hitler. Hess, który miał okazję słuchać wielu płomiennych wystąpień Hitlera w bawarskich piwiarniach, był zafascynowany jego osobą. W 1920 r. wstąpił do NSDAP; krótko po tym został także członkiem SA - oddziałów szturmowych stanowiących zbrojne ramię partii narodowosocjalistycznej.

Po nieudanym puczu monachijskim w 1923 r. Hitler i Hess zostali uwięzieni w twierdzy Landsberg. Podczas pobytu w więzieniu spisał osobiste przemyślenia Hitlera, które wydano następnie w formie książkowej pod nazwą "Moja walka" (Mein Kampf).

Hess wyszedł z Landsbergu w grudniu 1924 r.; niedługo później Hitler, który także odzyskał wolność, mianował go swoim osobistym sekretarzem.

W 1927 r. Hess poślubił Ilse Proehl. "Hitler i Haushofer byli świadkami, lecz dla nikogo w partii nie ulegało wątpliwości, komu Hess jest najbardziej oddany. Jego największą troską była wygoda i potrzeby Hitlera" - charakteryzował relacje Hessa z Hitlerem McGinty.

Rok 1933 przyniósł kolejny awans w partyjnej karierze Hessa. Po zdobyciu pełni władzy przez Hitlera w Niemczech, Hess został jego zastępcą w NSDAP, a następnie ministrem bez teki. Bezgranicznie ufny w "dziejowe posłannictwo" fuehrera Hess był zwolennikiem ostatecznej rozprawy z wszystkimi, którzy ośmielali się sprzeciwiać woli wodza. Taką osobą był m.in. Ernst Roehm, zamordowany wraz z innymi działaczami SA w czasie tzw. nocy długich noży w 1934 r.

W jednym z przemówień Hess oznajmił, że Hitler "zawsze miał rację i zawsze będzie miał rację". "W bezkrytycznej lojalności, w oddaniu fuehrerowi, które nie pyta o przyczyny i powody indywidualnych wyborów, w milczącym wykonywaniu jego rozkazów - w tym właśnie jest zakotwiczony narodowy socjalizm nas wszystkich" - przekonywał.

Niemiecki dyktator nie pozostawał wobec Hessa dłużny. Po ataku na Polskę 1 września 1939 r. ogłosił, że na wypadek jego śmierci obowiązki głowy państwa przejmie szef Luftwaffe Hermann Goering, natomiast jego następcą miał być Hess.

Będąc jednym z nielicznych zaufanych niemieckiego wodza, Hess miał stały dostęp do tajemnic III Rzeszy; Hitler konsultował z nim m.in. plany kampanii wojennych.

Po pokonaniu Francji w 1940 r. Hitler wyznał Hessowi, że najlepszym posunięciem dla Niemiec będzie zmuszenie Wielkiej Brytanii do zawarcia pokoju. Od tej pory Hess konsultował się m.in. z Haushoferem w sprawie powzięcia planu, którego celem byłoby uniknięcie wojny między Niemcami a Wielką Brytanią. Wszystko to działo się za plecami Hitlera.

Na rozmowy w sprawie układu pokojowego do Londynu miał polecieć jeszcze w sierpniu 1939 r. Goering; jego wizyta nie doszła jednak do skutku.

Podobna szansa stanęła w 1941 r. przed Hessem, który głęboko wierzył, że ma do wypełnienia ważną misję. Od 1940 r. przygotowywał się do podróży na Wyspy Brytyjskie. "Mocno wierzę, że wrócę z tego lotu (...). Jeśli jednak tak się nie stanie, cel, który sobie postawiłem, był warty najwyższego wysiłku. Wiem, że wy wszyscy mnie zrozumiecie. Będziecie wiedzieli, że nie mogłem postąpić inaczej" - pisał do żony na początku maja 1941 r.

10 maja 1941 r. samolotem Messerschmitt Me 110E wyruszył z Augsburga w lot do Szkocji, gdzie zamierzał porozumieć się z księciem Hamiltonem w sprawie pokoju między oboma państwami. Podczas lotu awarii uległ samolot i Hess musiał skakać ze spadochronem, przez co nabawił się kontuzji. Po wylądowaniu przedstawiał się jako niemiecki pilot Alfred Horn, który przybył na brytyjską ziemię z tajną misją.

Brytyjskie służby przesłuchały Hessa. Gdy ten wyjawił im cel swojej podróży, Brytyjczycy wpadli w zdziwienie. W końcu doszło do spotkania nazisty z księciem Hamiltonem; ten z kolei poinformował o niecodziennej propozycji brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, który nakazał traktować przybysza jak jeńca wojennego.

Hess utrzymywał, że trwająca w 1940 r. powietrzna bitwa o Anglię była "smutną koniecznością", gdyż to Wielka Brytania jako pierwsza zbombardowała Niemcy. Nazista przekonywał, że Hitler jest pewien zwycięstwa w wojnie, dlatego - aby oszczędzić brytyjskich ofiar - zdecydował się dobrotliwie wysunąć propozycję pokoju i wspólnego uderzenia na ZSRS.

Hitler wpadł w szał, gdy dowiedział się o samozwańczym locie Hessa. Obawiał się, że ten wyjawi jego plany wojny ze Związkiem Sowieckim, dlatego rozkazał propagandzistom przedstawić swego współpracownika jako szaleńca. "Partia narodowosocjalistyczna wyraża ubolewanie, że ten idealista (Hess - PAP) padł ofiarą tragicznych halucynacji. Ta sytuacja nie będzie miała żadnego wpływu na kontynuowanie wojny, którą Wielka Brytania narzuciła narodowi niemieckiemu" - oświadczył oficjalnie rząd niemiecki 13 maja 1941 r.

Historycy tłumaczą przyczyny zagadkowego lotu Hessa na wiele sposobów. Podkreśla się m.in., że był on spowodowany opacznym zrozumieniem przez Hessa słów Hitlera o "planowanym pokoju z Wielką Brytanią" lub chęcią zwrócenia na siebie uwagi, tym bardziej że na drugą osobę w państwie wyrastał Goering święcący triumfy z Luftwaffe; inni podkreślają rolę brytyjskiego wywiadu w doprowadzeniu do lotu, która polegać miała na stworzeniu iluzji, że w Wielkiej Brytanii istnieje silne środowisko polityczne przeciwne Churchillowi i dążące do pokoju; jeszcze inni wskazują na zaburzenia psychiczne Hessa, który miał nie być w pełni świadomy swojej decyzji o locie na Wyspy Brytyjskie.

Do końca II wojny światowej Hess był przetrzymywany w szpitalu wojskowym w Abergavenny. Po zakończeniu działań zbrojnych został postawiony przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. W 1946 r. trybunał skazał zastępcę fuehrera na karę dożywocia w więzieniu Spandau w Berlinie Zachodnim. Tam też, odwiedzany kilka razy w roku przez członków rodziny, Hess zakończył życie. Zmarł w wieku 93 lat.

Istnieją różne hipotezy dotyczące jego śmierci (m.in. zamach), na ogół podaje się, że Hess powiesił się w więziennej altance 17 sierpnia 1987 r.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| HISTORIA, KULTURA, PAP, ROCZNICA, RUDOLF HESS

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Rudolf 19.08.2018 19:31
Niezalogowany użytkownik To był dobry człowiek takiego dziś trzeba polsce
Plusów: 0 noreg 05.08.2018 19:43
Niezalogowany użytkownik Ściema. Gość chciał pod koniec życia wyjść na wolność i zaczął szantażować że jak go nie wypuszczą to ujawni co wie o interesach jakie prowadziły z nazistami wielkie firmy i rządy aliantów zatem dopadł go "seryjny samobójca"
Plusów: 2 Ltz 05.06.2018 19:47
Niezalogowany użytkownik Dokładnie tak. Po co 93 letni dziadek miałby popełniać samobójstwo ? i skąd miałby tyle siły żeby samemu wyrwać kabel na którym się powiesił uprzednio wchodząc na krzesło. Dla smaczku dodam że zwłoki Rudolfa Hessa nie posiadały blizny którą tenże niewątpliwie miał za życia...
Plusów: 3 MF 18.02.2018 12:16
Niezalogowany użytkownik Został zabity, nie popełnił samobójstwa...

wszystkie komentarze >

Reklama