Kradzież dzieci w Hiszpanii

dodane 30.08.2017 17:00

PAP |

Szacuje się, że w Hiszpanii ofiarami procederu "kradzieży dzieci" w latach 1950-90 mogło paść do 300 tys. niemowląt. By poznać prawdziwą skalę zjawiska, ofiary tego procederu wystąpiły w środę o utworzenie narodowego spisu zaginionych dzieci.

Kradzież dzieci w Hiszpanii   Roman Koszowski /Foto Gość

Setki protestujących osób zgromadziły się przed hiszpańskim parlamentem, aby upamiętnić przypadający w środę Międzynarodowy Dzień Pamięci o Osobach Zaginionych i kontynuować walkę o to, by państwo zajęło się kwestią "skradzionych dzieci" i nielegalnych adopcji.

W wywiadzie dla EFE Pedro Caraballo, koordynator jednej z organizacji biorących udział w manifestacji, uznał utworzenie krajowego spisu dzieci skradzionych za konieczne, także dlatego, by "móc zamknąć okres przejściowy" z dyktatury frankistowskiej do demokracji rozpoczęty w roku 1975.

Zaginięcia nowo narodzonych dzieci miały miejsce w latach 1950-1990. Trwają procesy dwóch lekarzy zamieszanych w ten proceder.

Caraballo ubolewał również nad faktem, że mimo obietnic polityków nie zauważył dużego postępu w ostatnich miesiącach. Przyznał jednak, że uczyniono pewne kroki, jak zarezerwowanie w budżecie 100 tys. euro w celu stworzenia banku DNA osób, które mogły paść ofiarą tego procederu. Ale krytykował trudności prawne, które jego zdaniem napotykają adwokaci ofiar.

Ofiary ze swej strony wyraziły żal, że ministerstwo sprawiedliwości i Kościół katolicki nie ułatwiają dostępu do dokumentów odnoszących się do "narodzin, historii leczenia i innych spraw" dzieci, które mogły paść ofiarą procederu.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DZIECI, HISZPANIA, PAP

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 06.07.2018 13:24
Niezalogowany użytkownik Księża chodzili i dzieci kradli.
Plusów: 20 Gość 31.08.2017 13:00
Niezalogowany użytkownik https://www.tygodnikprzeglad.pl/skradzione-dzieci-hiszpanii/
Plusów: 0 Gość 31.08.2017 11:29
Niezalogowany użytkownik Tzn?
Plusów: 23 Gość 30.08.2017 23:32
Niezalogowany użytkownik GN nie jest redakcją na tyle dojrzałą, żeby napisac, jaki był udział ludzi Kościoła w tej sprawie. A był wiodący! Niestety.

wszystkie komentarze >

Reklama