Obrazu Gustawa Klimta nie uznano za zabytek

dodane 05.12.2017 15:06

PAP |

Mimo sprzeciwu Galerii Narodowej urzędnicy czeskiego ministerstwa kultury nie uznali obrazu Gustawa Klimta za zabytek i pozwolili na jego wywóz za granicę - pisze portal iDNES. Dzieło austriackiego przedstawiciela secesji może być warte 20 mln euro.

Obrazu Gustawa Klimta nie uznano za zabytek   PD Autoportret Gustava Klimta

Obraz wiedeńskiego mistrza secesji Gustawa Klimta "Kobieta z mufką" powstał w latach 1916-1917. Przez długi czas obraz uchodził za zaginiony. Publiczność mogła oglądać go w Wiedniu w 1926 roku i dopiero po latach, w 2014 roku, w Pradze.

Obraz należy do wnuczki przedwojennego kolekcjonera Emila Aschnera, który z Austrii po anszlusie uciekł z rodziną do Czechosłowacji. Został zamordowany w łódzkim getcie.

O tym, że obraz w nieuszkodzonym stanie i dobrze zakonserwowany przetrwał wojnę i kolejne lata, nikt w świecie sztuki nie wiedział. Dopiero w 2014 roku właścicielka zaproponowała Galerii Narodowej w Pradze wystawienie "Kobiety z mufką". Muzealnicy byli uszczęśliwieni, mówili o cudzie i chcieli kupić obraz, którego wartość zdecydowanie przekraczała możliwości państwowych zbiorów.

W tym samym czasie urzędnicy ministerstwa kultury rozpatrywali wniosek o uznanie obrazu Klimta za zabytek. Zgodnie z obowiązującą w Czechach ustawą o ochronie zabytków z 1987 roku każdy obywatel i każda instytucja może zgłosić taki wniosek, a uznanie dowolnego przedmiotu za zabytek oznacza ograniczenie prawa własności. Obrazu, rzeźby lub książki nie można sprzedać lub wywozić za granicę.

W ministerstwie kultury uznano, że nie można ograniczać praw właścicielki "Kobiety z mufką". Między innymi argumentowano, że jej rodzina została doświadczona podczas Holokaustu i państwo jest zobowiązane do "wyrównania krzywd".

Decyzja urzędników, której konsekwencją najprawdopodobniej jest wywiezienie obrazu za granicę, jest krytykowana przez media i przedstawicieli czeskich muzeów. Są zdania, że ustawa z 1987 roku jest przestarzała, potrzebne są nowe regulacje prawne, które uniemożliwią podejmowanie decyzji o dziełach rangi obrazu Gustawa Klimta przez pojedynczych urzędników resortu kultury. Nie brak też apeli o przeznaczenie znacznych kwot na uzupełnianie państwowych zbiorów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| CZECHY, KULTURA, MALARSTWO, PAP, RZĄD, SZTUKA