Św. Damazy I

dodane 11.12.2017 08:30

Wspominamy dzisiaj postać nieszablonową. Taką, która z jednej strony nie mieści się w ramach tradycyjnego myślenia o Kościele, a z drugiej sama tradycję tego Kościoła tworzyła.

Św. Damazy I   Damazy I

Wspominamy dzisiaj postać nieszablonową. Taką, która z jednej strony nie mieści się w ramach tradycyjnego myślenia o Kościele, a z drugiej sama tradycję tego Kościoła tworzyła. Jako się rzekło paradoks. Zacznijmy od tego, że dzisiejszym patronem jest syn kapłana Antoniusza, rzymianina z IV wieku. Są tacy, którzy twierdzą, że ów Antoniusz mógł być nawet biskupem. Równie kontrowersyjne z dzisiejszej perspektywy było także przyjęcie przez dzisiejszego świętego godności biskupa Rzymu. Odbyło się ono bowiem dosłownie w atmosferze walk na ulicach. Po śmierci papieża Liberiusza częśc wiernych i duchowieństwa zgromadziła się w bazylice juliańskiej, wybierając i konsekrując na papieża diakona Ursyna. Pozostała większość opowiedziała się natomiast za dzisiejszym patronem, który był zmuszony siłą zająć bazylikę na Lateranie. Był rok 366. Na całe szczęście kolejne 18 lat pontyfikatu upłynęło nowemu papieżowi nie na walce z oponentami tylko na budowaniu tradycji. Świadomie mówię budowaniu, a nie pielęgnowaniu, bo jego posługa charakteryzowała się podejmowaniem wiekopomnych decyzji. To, że aktywnie zwalczał w Kościele herezje było oczywistością, to że zwołał w tym celu II Sobór Powszechny w Konstantynopolu także. Jednak  już oficjalne ogłoszenie prymatu biskupa Rzymu, opierając go na prawie sukcesji począwszy od św. Piotra, wypadało poza zwyczajowy schemat, który patriarsze Konstantynopola, ówczesnej siedziby cesarzy dawał sporą niezależność. Dzisiejszemu patronowi zawdzięczamy również ujednolicenie w całym Kościele tekstu Pisma Świętego w przekładzie na język łaciński. Rolę papieskiego eksperta w tym względzie odegrał św. Hieronim, który w ciągu 30 kolejnych lat wykonał to zadanie, tworząc tzw. Wulgatę. Stała się ona urzędowym tekstem Kościoła. Tak samo jak łacina głównym językiem liturgii rzymskiej, co było życzeniem bohatera naszej dzisiejszej opowieści. Postarał się on również i o to, by cesarz uznał osobnym edyktem chrześcijaństwo za religię państwową. No i uporządkował kwestię cmentarzy i grobów męczenników. Sam będąc poetą, na wielu nagrobkach zostawił własne utwory. Do naszych czasów zachowało się ich ok. 60, a było ich znacznie więcej. W ten sposób ocalił od zapomnienia wielu świętych. Nawet się nie spodziewał, że wkrótce sam zostanie zaliczony w ich poczet. Czy wiecie państwo kogo dzisiaj wspominamy? Prawdziwy diament, adamas Kościoła pierwszych wieków - świętego Damazego I, papieża. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |