MON o stanie pilota rozbitego samolotu

dodane 19.12.2017 11:52

PAP |

Stan zdrowia pilota samolotu MiG-29, który rozbił się w poniedziałek w okolicach Kałuszyna na Mazowszu jest dobry; jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformowała we wtorek rzeczniczka MON płk Anna Pęzioł-Wójtowicz. Rannego lotnika odwiedził w szpitalu prezydent Andrzej Duda.

MON o stanie pilota rozbitego samolotu   PAP/Przemysław Piątkowski Żandarmeria w pobliżu miejsca wypadku

Pilot wojskowego samolotu MiG-29 zdołał się przed wypadkiem katapultować. Miejsce wypadku bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Rzeczniczka MON przekazała w rozmowie z PAP, że stan zdrowia pilota jest dobry, a jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dodała, że jego najbliższa rodzina została otoczona opieką psychologa. "Wojsko jest do dyspozycji rodziny tego żołnierza" - podkreśliła Pęzioł-Wójtowicz.

Rzeczniczka MON poinformowała ponadto, że okoliczności zdarzenia na miejscu wypadku od poniedziałku badają Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, prokuratura oraz Żandarmeria Wojskowa. "Komisja była wczoraj na miejscu bezpośrednio po zdarzeniu, przy okazji realizowania innych zadań w tamtych okolicach" - dodała.

Jak mówiła rzeczniczka MON, rozbity samolot "na pewno dzisiaj nie będzie podjęty z miejsca zdarzenia".

Dodała, że powstanie raport zawierający wyniki prac Komisji. "Na tę chwilę trudno jest mówić o terminie, kiedy mogłoby to być. Na pewno nie dziś, ani jutro" - zaznaczyła.

Pilot, który zdążył się katapultować z samolotu wojskowego MIG-29, zanim maszyna runęła na ziemię, czuje się dobrze - poinformował PAP zastępca komendanta Wojskowego Instytutu Medycznego płk Jarosław Kowal.

"Stan przy przyjęciu był dobry, pacjent był przytomny. Bezpośrednio po przyjęciu zostały wykonane wszystkie niezbędne badania" - powiedział Kowal. Dodał, że na podstawie badań lekarze podjęli decyzję o natychmiastowym zabiegu operacyjnym stawu skokowego. Zabieg przeprowadzono w nocy.

"Przebiegł pomyślnie. Wszystko się udało, pacjent czuje się dobrze" - podkreślił Kowal.

Na briefingu prasowym poinformował, że lekarze nie planują obecnie innych zabiegów operacyjnych.

Do wypadku wojskowego samolotu MiG-29 doszło w poniedziałek wieczorem podczas lotu szkolnego. Około godziny 17.15 podczas podejścia maszyny do lądowania na lotnisku w Mińsku Mazowieckim, utracono z nią łączność.

Samolot pilotował jeden 28-letni pilot; startował z tego samego lotniska, na którym miał wylądować. Pilot zdołał się katapultować przed wypadkiem. W poszukiwaniach pilota brało udział co najmniej 200 osób: Żandarmeria Wojskowa, a także - zgodnie z procedurami - akcję wspomagały policja i straż pożarna. W momencie odnalezienia pilot był przytomny, miał połamane kończyny; został przewieziony do szpitala wojskowego przy ul. Szaserów w Warszawie.

W poniedziałek na miejsce zdarzenia udał się wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, zastępując przebywającego w Afganistanie szefa MON Antoniego Macierewicza; minister obrony - jak mówił Kownacki - jest na bieżąco informowany o sytuacji.

Według wiceministra, obecnie jest zbyt wcześnie, żeby spekulować na temat przyczyn i przebiegu wypadku.

Siły Powietrzne mają 32 myśliwce MiG-29; połowa z nich stacjonuje w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku, a druga - w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Samoloty z Mińska Maz. zostały w 2014 r. zmodernizowane.

MiG-29 to maszyna eksploatowana najdłużej bez jakiejkolwiek katastrofy w powietrzu w historii polskiego lotnictwa. Pierwsze myśliwce tego typu przyleciały do Polski w czerwcu 1989 r.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KATASTROFY, LOTNICTWO, MON, PAP, WOJSKO