Co należy zrobić, by były powołania?

dodane 08.03.2018 15:50

RADIO WATYKAŃSKIE |

Nowych powołań nie możemy sami stworzyć. By się rodziły, musimy dawać świadectwo – Papież Franciszek mówił o tym do rektorów niemieckojęzycznych seminariów duchownych.

Co należy zrobić, by były powołania?   ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość

Spotkał się z nimi na specjalnej audiencji w Watykanie. Ojciec Święty wskazał, że nowe formy kulturowe, nie mieszczące się w znanych już nam ramach, wymagają od nas wyzbycia się utartych wzorców działania i otwierania na to, co nieznane. „Co za tym idzie, nie wystarczy już tylko korzystać z bogactwa własnego doświadczenia, na którym często się opieramy” – mówił Papież, zachęcając odpowiedzialnych za formację do wiernego wpatrywania się w Jezusa.

„Powołań nie jesteśmy w stanie stworzyć. Tym niemniej możemy być jednak świadkami powołania miłosiernego Boga skierowanego do nas. Wzywa On nas, byśmy wyszli z naszego «ja» i zwrócili się do «ty». To «ty» oznacza konkretną osobę w potrzebie, która potrzebuje bliskości drugiego człowieka i Boga. W tej materii chciejmy uwrażliwiać także młodych przygotowujących się do kapłaństwa – mówił Franciszek. – Jednocześnie wszyscy wezwani jesteśmy do budowania większej wspólnoty, wspólnoty kyriakoi, czyli należących do Pana. Ta wspólnota nas umacnia, abyśmy całym sercem potrafili odpowiedzieć na wezwanie Boga”.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAPIEŻ FRANCISZEK, POWOŁANIE, SEMINARIUM

Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Hubal 11.03.2018 21:07
Z tego co opisujesz, syn i Ty jesteście na dobrej drodze ale zagrożeń jest wiele bo z prawdziwym powołaniem ciężko synowi będzie funkcjonować w kościele katolickim. Katolicyzm stoji w opozycji do Chrześcijaństwa, do Wiary w Prawdzie i człowiekowi Bożemu ciężko będzie na to patrzeć i w tym funkcjonować. Będzie przeżywał gehennę ale mimo to Chrześcijaństwo potrzebuje takich synów, którzy być może uleczą Katolicyzm ze swoich zniewoleń. Życzę ci jako Matce takiego Syna, który będzie leczył dookoła wszystkie dusze. Skoro ma powołanie niech będzie uczniem Pana Jezusa i wzorem dla Chrześcijaństwa. Niech Bóg ma go w swojej opiece.
Może czas zatem pomyśleć w Kościele o samosakramentowaniu? Takim praktycznym wdrożeniem idei powszechnego kapłaństwa? Potrzebuję chrztu, to się nie tylko pokropię, ale nawet po szyję zanurzę: "Ja siebie chrzczę w imię..."? Potrzebuję olejów, to się olejem poleję, potrzebuję komunii, to sobie udzielę, potrzebuję śubu, to sobie udzielę, itd.? Takie sam sobie Kościołem, co?
Plusów: 0 ~anonim 09.03.2018 22:01
Niezalogowany użytkownik Mojvsyn ma 15 lat a od 7 lat jest ministrantem
Plusów: 3 ~anonim 09.03.2018 21:19
Niezalogowany użytkownik Niewiem czy moj syn ma powolanie . Ale wiem ze to jego wybor , a nie moje niespelnione ambicje. Gdybys widzial jego skupienie przy oltarzu , gdybys slyszal ( przez przypadek) jak pytal Boga czy napewno sie nie pomylil ze to wlasnie on. Ma 2 razy sluzbe w tygodniu + niedziela obowiazkowo a on jest 4 razy w tygodniu + niedziela. Wiesz Kaplansrwo to tajemnica i dar . Ale czy dla mojego syna ? tego niewiem. Ale codziennie modle sie za moje dziecko i prosze Boga o powolania nowe wsrod mlodych ludzi . Ale to nie my wybieramy , tylko Bog.

wszystkie komentarze >