Zalewska: Rozpoczynamy systematyczne podwyżki dla nauczycieli. Pierwsze już w kwietniu

dodane 27.03.2018 18:05

PAP |

Rozpoczynamy systematyczne podwyżki dla nauczycieli; w ciągu trzech lat wynagrodzenia nauczycieli wzrosną o 15,8 proc. - powiedziała minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Szefowa MEN podpisała rozporządzenie zwiększające od 1 kwietnia płace nauczycieli.

Zalewska: Rozpoczynamy systematyczne podwyżki dla nauczycieli. Pierwsze już w kwietniu   Jakub Szymczuk /Foto Gość Minister Anna Zalewska

Zgodnie z nim, minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli, w zależności od stopnia awansu zawodowego, wzrosną od 123 do 168 zł brutto.

"Myślę, że dla nauczycieli i społeczeństwa ważne jest to, że wczoraj razem z panią minister (rodziny i pracy) Elżbietą Rafalską podpisałam rozporządzenie w sprawie podwyżki, którą obiecaliśmy, zadeklarowaliśmy, na którą znaleźliśmy dodatkowy 1 mld 200 mln zł w budżecie" - powiedziała we wtorek Zalewska. "Rozpoczynamy systematyczne, rozłożone na trzy lata podwyżki. To będzie 15,8 proc. w ciągu trzech lat, przy prognozowanym wzroście przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, wynoszącym 15,9 proc." - podkreśliła.

Podpisane rozporządzenie zawiera tabelę z kwotami minimalnych stawek określonych dla wszystkich czterech stopni awansu zawodowego nauczycieli oraz poziomu ich wykształcenia (wyróżniono trzy takie poziomy: magistra z przygotowaniem pedagogicznym, magistra bez przygotowania pedagogicznego lub licencjata z przygotowaniem pedagogicznym oraz licencjata bez przygotowania pedagogicznego).

Najwyższe kwoty dotyczą nauczycieli z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym. Z Systemu Informacji Oświatowej wynika, że taki poziom wykształcenia ma ponad 90 proc. nauczycieli.

Z tabeli wynika, że wynagrodzenie nauczyciela (magistra z przygotowaniem pedagogicznym) na poziomie: stażysty będzie od 1 kwietnia wynosić 2417 zł brutto (oznacza to wzrost o 123 zł brutto), nauczyciela kontraktowego - 2487 zł brutto (wzrost o 126 zł brutto), nauczyciela mianowanego - 2824 zł brutto (wzrost o 143 zł brutto), nauczyciela dyplomowanego - 3317 zł brutto (wzrost o 168 zł brutto).

"Mówimy przede wszystkim o podwyżkach minimalnego wynagrodzenia, ale przecież nauczyciele mają kilkanaście jeszcze różnych dodatków: trzynastkę, czternastkę, świadczenie urlopowe, dodatek motywacyjny, dodatek funkcyjny, dodatek za pracę w godzinach nocnych, za trudne warunki pracy. Będą one zwiększane w oparciu o tę podstawę" - powiedziała minister.

Podniesienie wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli jest skutkiem zwiększenia kwoty bazowej, służącej do wyliczenia tzw. średniego wynagrodzenia nauczycieli. W ustawie budżetowej na 2018 r. zapisano dwie kwoty bazowe dla nauczycieli. Pierwsza, obowiązująca od 1 stycznia do 31 marca, wynosi 2752,92 zł, czyli tyle, ile w ubiegłym roku. Druga kwota, która będzie obowiązująca od 1 kwietnia, to 2900,20 zł, czyli jest wyższa od pierwszej o 5,35 proc.

Na wynagrodzenie nauczycieli składa się wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatki do niego. Po zsumowaniu ich i wynagrodzenia zasadniczego wychodzi właśnie tzw. średnie wynagrodzenie nauczycieli. Z ustawy budżetowej wynika, że od 1 kwietnia średnie wynagrodzenie wzrośnie o 147 zł dla nauczyciela stażysty, o 163 zł dla nauczyciela kontraktowego, o 212 zł dla nauczyciela mianowanego i o 271 zł dla dyplomowanego.

Zgodnie z deklaracją złożoną 4 września ub.r. w dniu rozpoczęcia roku szkolnego przez minister edukacji narodowej Annę Zalewską i ówczesną premier Beatę Szydło kwietniowa podwyżka wynagrodzeń nauczycieli ma być pierwszą z trzech zaplanowanych; następną nauczyciele mają dostać od 1 stycznia 2019 r., a kolejną - od 1 stycznia 2020 r.

"Następna podwyżka (...) będzie (zapisana) w kolejnej ustawie budżetowej - to będzie kolejne 5 proc. w styczniu 2019 r." - powiedziała minister. Według niej na podwyżkę w przyszłym roku potrzebne będzie w budżecie dodatkowe 1 mld 600 mln zł.

"Później są wybory parlamentarne. Myślę, że powinniśmy razem ze stroną społeczną, samorządowcami - pewnie po drugiej transzy podwyżek - podpisać wspólne zobowiązanie, by także, w trakcie kampanii wyborczej, w projekcie budżetu na 2020 r. pojawiły się dodatkowe środki" - dodała Zalewska.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| EDUKACJA, MEN, NAUCZYCIELE, PAP, PRACA

Przeczytaj komentarze | 30 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Jasis 05.09.2018 15:29
Niezalogowany użytkownik Likwidacja dodatku wiejskiego każdy chciałby pracować w mieście wsiąść w tramwaj czy autobus przejechac kilka przystanków a nauczyciel na wsi nie ma takiej możliwości musi przejechać kilka nieraz kilkanaście km lato ok a zima zawiane wiejskie drogi czy szosy slizgawica nikt się nie zamieni i nikt tego nie docenia .
Plusów: 2 Jasis 05.09.2018 15:19
Niezalogowany użytkownik Pani minister Zalewska tak rządzi edukacją że zamiast uczyć dzieci i młodzież wypelniamy stosy dokumentów teraz jeszcze zamiast imion i nazwisk numerki co się dzis dzieje w tej edukacji a podwyżki nie musi ich być bo nie dostaniemy tego co zarabia kasjer w Biedronce bez stresu. Najpierw zabieraja wszystkie dodatki a teraz wielkie halo podwyżki?! Nie zorientowani powiedzą no tak dwa miesiące wakacji, ferie itp. i jeszcze takie podwyżki takim to dobrze a w efekcie po 35 latach pracy przy tablicy nauczyciel dyplomowany dostaje marne grosze - proszę mówcie prawdę bo woła to o pomstę do nieba.
Plusów: 0 księgowa 31.08.2018 12:07
Niezalogowany użytkownik Czternastka to inaczej nazywany jednorazowy dodatek uzupełniający z art 30a KN, nie wszyscy ją dostają, rzeczywiście w dobrze zarządzanej szkole nie powinno być takiego dodatku a to oznacza, że nauczyciele zarabiają na odpowiednim poziomie. Są szkoły gdzie n-le dostają ładną kasę, większą niż trzynastka
Plusów: 4 Polonistka 10.08.2018 12:48
Niezalogowany użytkownik Z wszystkim się zgadzam, ale my poloniści to mamy chyba najgorzej. Dlatego moje dzieci nigdy nie zostaną nauczycielami, nie dopuszczę do tego!

wszystkie komentarze >