Nuncjusz w Austrii skrytykował postawę niemieckich biskupów. "To jest wstyd"

dodane 02.05.2018 15:41

KAI |

Nuncjusz apostolski w Austrii, abp Peter Stephan Zurbriggen, skrytykował postawę niemieckich biskupów i księży wobec obecnej debaty na temat obecności krzyży w urzędach państwowych.

Nuncjusz w Austrii skrytykował postawę niemieckich biskupów. "To jest wstyd"   YT Nuncjusz w Austrii, abp Peter Stefan Zurbriggen

"Jako nuncjusz, jako przedstawiciel Ojca Świętego, jestem zasmucony i zawstydzony, że kiedy w sąsiednim kraju zawieszane są krzyże, to właśnie biskupi i kapłani muszą to krytykować. To jest wstyd, nie można tego zaakceptować" - powiedział arcybiskup. W miniony poniedziałek spotkał się on z wykładowcami i studentami Wyższej Szkoły Teologicznej w Heiligenkreuz.

W ten sposób abp Zurbriggen odnosił się do decyzji bawarskiego rządu i jego premiera Markusa Södera, który zdecydował zawiesić krzyże w wejściach do wszystkich urzędów Wolnego Państwa Bawarii, gdyż jest on widocznym znakiem uznania podstawowych wartości porządku prawnego i społecznego w Bawarii i Niemczech. Decyzję skrytykowali m. in. niektórzy niemieccy biskupi z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec, kard. Reinhardem Marxem.

Podobna debata była również prowadzona w Wiedniu, w innych okolicznościach - przypomniał nuncjusz. Wskazał w swoim krótkim przemówieniu na jeden z wydziałów teologicznych, z których krzyże zostały "zabrane" niewiadomo z jakiego powodu. "Ta religijna poprawność działa mi na nerwy" - powiedział abp Zurbriggen i wezwał do większej odwagi. Zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do biskupów, którzy ukrywają swój krzyż podczas pielgrzymek do Ziemi Świętej, kard. Jean-Louis Tauran, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego podczas ostatniej wizyty w Arabii Saudyjskiej i spotkania z królem "nosił krzyż dwukrotnie większy niż jego. "To jest odwaga! " - powiedział nuncjusz i przypomniał, że w Arabii Saudyjskiej krzyże w przestrzeni publicznej są zabronione.

Nuncjusz przypomniał także swoje zawołanie biskupie: "Święty Krzyż moim światłem". Dla niego krzyż jest przede wszystkim "znakiem, który daje światło" oraz przypomnieniem o uzdrowieniu i zbawieniu gdyż: "w krzyżu zbawienie". "Jednocześnie krzyż symbolizuje także moją ojczyznę, moich przodków - wszystkich, którzy pozostali przy wierze i w mocy wiary, jest to też wyraz szczególnej wierności Europie i jej tradycji. To są nasze wartości, których nie możemy się wstydzić, a wręcz przeciwnie, reprezentować i je bronić" - powiedział abp Zurbriggen.

Zaznaczył, że chrześcijanie są wezwani, aby "świadczyć o Jezusie Chrystusie, Jego przesłaniu i Ewangelii, która czyni nas wolnymi i odkupionymi" - podkreślił nuncjusz i dodał: "Jeśli biskupi i kapłani nie mają już odwagi, aby świadczyć o naszym Panu Jezusie Chrystusie, to nie wiem dokąd zmierzamy".

Abp Zurbriggens wziął udział w obchodach "Dnia wdzięczności" obchodzonym przez Kolegium Filozoficzno-Teologiczne Benedykta XVI w Heiligenkreuz. Spotkanie było też okazją do podziękowania za pracę ustępującemu rektorowi Wyższej Szkoły Teologicznej o. Karlowi Wallnerowi, który jest obecnie dyrektorem narodowym "missio Austria"

Stift Heiligenkreuz Nuntius über Kreuzdebatte: Es ist eine Schande!

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 14 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 Gość 05.05.2018 12:01
Niezalogowany użytkownik a prościej?
Plusów: 1 ptyś 04.05.2018 21:38
Niezalogowany użytkownik Jasne, cnotę milczenia opanował kard. Marx. Milczenia gdy należy głosić Chrystusa. Schowany pektorał podczas wizyty w Izraelu to właśnie takie zdradzieckie milczenie. Ale jak trzeba pitolić głupoty o wielkości Marksa to już milczenie nie jest cnotą. Nuncjusz (nie legat - warto czytać ze zrozumieniem) oczywiście dokonuje pewnego nadużycia, tak jak i Apostołowie, gdy łuskali w szabat kłosy, ale jednocześnie może się wówczas wypowiedzieć, bo gdyby mówił o działaniach biskupów austriackich, to byłby związany instrukcjami z Sekretariatu Stanu, a tak, nie jest :)
Plusów: 24 Ale wrzeszczy 04.05.2018 11:04
Niezalogowany użytkownik Wrzeszczy na tym spotkaniu, jakby go ktoś przypalał. A poza tym nadużywa swojego tytułu legata Ojca Świętego - co sam mówi po niemiecku!!! Nie jest legatem Ojca Świętego wobec Niemiec!!!. A jako TYLKO arcybiskup (bo już nie jako legat), mógłby sobie zostawić na boku krytykę Ks. Kardynała. Aż niesmaczne. Miejscowe sprawy zostawiać miejscowym biskupom i Nuncjuszowi odpowiedzialnemu za dany kraj. Cnota milczenia i nie błyszczenia w mediach za wszelką cenę, szkoda, że utraciło to tak wielu wysoko postawionych pracowników Watykanu. Zajmuję się swoimi sprawami, a nie zyskuję popularność na tym, co mnie nie dotyczy.
Plusów: 27 Gość 02.05.2018 22:32
Niezalogowany użytkownik Kto się obnaża? Gdzie uczą takiego słownictwa?
Co mam w domu, to moja sprawa. Mam, tylko co ma to do sprawy?
Poza tym w domu, to nie w urzędzie, prawda?

wszystkie komentarze >