Kard. Nycz: Konstytucja powinna uwzględniać nienegocjowalne wartości

dodane 03.05.2018 12:28

Agata Ślusarczyk

We Mszy św. w intencji ojczyzny uczestniczyła para prezydencka.

Kard. Nycz: Konstytucja powinna uwzględniać nienegocjowalne wartości   Agata Ślusarczyk /Foto Gość W Mszy św. w intencji ojczyzny uczestniczyła para prezydencka

Rozpoczynając Mszę św., kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że dzisiejsza modlitwa w archikatedrze to "nie tylko dziękczynienie za Konstytucję 3 Maja, ale także dziękczynienie za całą troskę kolejnych pokoleń Polaków o zasadniczą ustawę, na której budowane jest państwo, na której budowane jest całe prawodawstwo".

- Byliśmy w tym stuleciu świadkami wielu konstytucji małych, kolejnych konstytucji, które poszczególne pokolenia Polaków z troską dawały swojemu narodowi. Chcemy Panu Bogu za to podziękować wspólnie - powiedział kard. Nycz.

We Mszy św. uczestniczyła para prezydencka oraz premier Mateusz Morawiecki. Obecni byli także przedstawiciele najwyższych władz państwowych, m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członkowie rządu oraz mieszkańcy stolicy. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński uczestniczył w obchodach w Przemyślu, Sejm reprezentował wicemarszałek Ryszard Terlecki.

Uczestnicy liturgii odśpiewali hymn państwowy.

W homilii kard. Kazimierz Nycz, nawiązując do historii uchwalenia pierwszej na kontynencie europejskim konstytucji - Konstytucji 3 Maja, zwrócił uwagę, że był to "trudny i niebezpieczny moment". - Konstytucji trzeba było bronić zarówno przed wrogami zewnętrznymi, którym zależało na osłabieniu ojczyzny, a nie na umocnieniu Polski, a także przed wrogami wewnętrznymi, dla których wygodna była sytuacja upadającej I RP widzianej przez pryzmat partykularnych często interesów - powiedział.

Przypomniał, że uchwalona konstytucja była "ważnym punktem odniesienia w czasach rozbiorów i walki o niepodległość".

Liturgii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski   Agata Ślusarczyk /Foto Gość Liturgii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski Nawiązując do dzisiejszej uroczystości NMP Królowej Polski, kaznodzieja zwrócił uwagę, że w 1925 r. biskupi polscy wybrali ten dzień na uczczenie Maryi jako Królowej naszej ojczyzny. - Uczynili to, nawiązując do ślubów Jana Kazimierza 1 kwietnia 1656 roku. To ten król podczas potopu szwedzkiego nazwał Maryję Królową Korony Polskiej, a biskupi uczynili ten związek dat nie po to, by przykryć święto konstytucji, ale po to, by je wzmocnić i nadać mu głębszy sens - wyjaśnił.

Zwrócił także uwagę, że biblijne znaczenie "królowania" Maryi, którą na krzyżu Pan Jezus dał Kościołowi na Matkę, oznacza służbę. - Służyć człowiekowi, który puka do drzwi naszego domu, naszej ojczyzny, służyć swojej rodzinie, dobru wspólnemu, służyć ojczyźnie na wszystkich szczeblach życia społecznego - wyjaśnił.

Dodał, że jednym ze sposób służby społecznej jest troska o ustawę zasadniczą, konstytucję. - Przypomina nam o tym dzisiejsze wydarzenie, 227. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Dlatego dziś, gdy prowadzimy społeczną debatę nad polską konstytucją, warto pamiętać, że jest to jeden z najważniejszych wymiarów służby dla naszej ojczyzny - powiedział kardynał.

Wyjaśnił, że chodzi o to, by "fundament aksjologiczny było kompletny, by uwzględniał odniesienie do niezmiennego prawa moralnego, by konstytucja uwzględniała wartości podstawowe, nienegocjowalne".

Przypomniał, że pojęcie "wartości nienegocjowalnych" używał w swoim nauczaniu papież Benedykt XVI. - Do tych wartości należy godność człowieka, małżeństwo, życie ludzkie w całym jego przebiegu, prawo rodziców do wychowanie swoich dzieci, wcale nie takie oczywiste w dzisiejszym świecie, papież wręcz przestrzega: większość obywateli nie może być źródłem prawa cywilnego, bo wtedy celem nie jest dążenie do dobra, ale do władzy, bądź równowagi władzy, a gdyby zaś tak było, to ci, którzy mają większość, byliby ostatecznym źródłem prawa. Historia bardzo jasno dowodzi, ze większości mogą się mylić - powiedział.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że Kościół "nie chce proponować gotowych rozwiązań społecznych i politycznych, bo nie jest od tego", to zadanie dla wiernych, świeckich.

- Kościół chce być światłem, do którego mogą przyjść wszyscy wierzący, a nawet niewierzący, zwykli obywatele i politycy, by swoje rozwiązania konkretne zobaczyć w tym świetle Ewangelii i nauki społecznej Kościoła i ocenić, czy naprawdę są dla dobra człowieka, rodziny i społeczeństwa. Czy realizują zasady społecznej sprawiedliwości i miłości - przypomniał.

- Niech nasza modlitwa w tej katedrze i uczestnictwo w świętej Eucharystii służy dobru naszej ojczyzny. Niech odpowiedzialna dyskusja i działania wokół konstytucji będą tej służby dobru konkretnym wyrazem, a Matka Boża, Królowa Polski, "wielka chluba naszego narodu", niech swoim płaszczem osłania Polskę i jej mieszkańców, szczególnie w roku jubileuszu odzyskania niepodległości - zakończył.

Msza św. w warszawskiej archikatedrze rozpoczęła w środę obchody Święta Konstytucji 3 Maja. Konstytucja 3 Maja z 1791 r. była drugą konstytucją w świecie - po Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1787 roku.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ŚWIĘTO KONSTYTUCJI 3 MAJA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 JAWA25 04.05.2018 17:52
non sequitur
Plusów: 0 krut00 04.05.2018 16:09
Historia ta sama, alternatywne jedynie spojrzenie. W sytuacji kiedy magnateria traciła na znaczeniu i pozycji, należało się właśnie z tamtej strony spodziewać wewnętrznego buntu. Dzisiejsza sytuacja wbrew pozorom nie jest tak bardo odmienna. To dlatego tak istotna jest odnowa moralna i duchowa
Plusów: 5 JAWA25 03.05.2018 23:34
Jakaś alternatywna historia? targowiczanie nie zrobili "rewolty" tylko sprowadzili obce wojska, sami bowiem byli za słabi. A państwo nie "przestało istnieć" tylko po walce zostało rozgrabione przez sąsiadów.
Plusów: 2 krut00 03.05.2018 17:24
Nie jestem do końca pewien ale mam wrażenie że konstytucja 3-go maja była próbą ratowania państwa poprzez wzmocnienie władzy kosztem głównie magnaterii. Jak pokazała historia, posłowie którzy konstytucje przegłosowali oddawali władzę, która faktycznie nie należała do nich. Magnaci bowiem zrobili rewoltę i RP... przestała istnieć. Dlatego na początek warto może się zastanowić kto faktycznie ma władzę w Polsce, na ile jest zainteresowany wzmocnieniem państwa polskiego i jak go do tego skłonić. Z definicji państwo posiada dokładnie JEDEN OŚRODEK WŁADZY co aktualnie w Polsce nie ma miejsca i musi doprowadzić kraj do upadku.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.