Ks. Tomasz Jaklewicz żegna się z "Gościem"

dodane 12.06.2018 13:48

red.

We wtorek abp Wiktor Skworc mianował go proboszczem parafii pw. Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach-Brynowie.

Ks. Tomasz Jaklewicz żegna się z "Gościem"   Roman Koszowski /Foto Gość Ks. Tomasz Jaklewicz obejmie jedną z katowickich parafii

Ksiądz Jaklewicz będzie pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego" do 28 lipca.

Wręczając mu dekret, arcybiskup katowicki wyraził nadzieję, że ks. Jaklewicz będzie nadal współpracował z redakcją i pisał artykuły. Na tę współpracę liczy również ks. Adam Pawlaszczyk, redaktor naczelny GN.

- Jestem otwarty - komentuje ks. Jaklewicz. - Jednak głównym moim zajęciem, zgodnie z wolą księdza arcybiskupa, będzie teraz praca duszpasterska w parafii.

Ks. Jaklewicz pracuje w "Gościu" od 2004 roku, gdzie pełni funkcje zastępcy redaktora naczelnego i kierownika działu Kościół. Jest doktorem teologii dogmatycznej. Kapłanem jest od 1992 r. Ma 51 lat.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABP WIKTOR SKWORC, GOŚĆ NIEDZIELNY, KS. TOMASZ JAKLEWICZ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 39 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 zxc 11.08.2018 09:22
Niezalogowany użytkownik Duch Święty nie krępuje wolnej woli ludzkiej, proszę Pana. Proszę wybaczyć, ale gdy brakuje argumentów, często słychać właśnie owe dwa oklepane "ale" (używane w zależności od kontekstu - razem bądź naprzemiennie): 1) "ale Duch święty!", 2) "ale papież i koniec kropka!". Na pierwsze "ale" już odpowiedziałem - to "ale" jest zresztą mniej szkodliwe. Gorzej, że promuje Pan niezdrową papolatrię, która jest szkodliwą karykaturą papiestwa i prymatu Piotrowego. Raz, że papież jest strażnikiem depozytu wiary, a nie jego właścicielem; dwa, że nie każde jego słowo jest nieomylne (nawet, jeśli chodzi o oficjalne nauczanie - a już szczególnie, jeśli stoi ono w jawnej sprzeczności z wcześniejszym nauczaniem Kościoła) i jako takie nie zawsze wymaga bezwzględnego posłuszeństwa wiernych (dogmat o nieomylności papieskiej jest wbrew pozorom dość restrykcyjny, proszę Pana); trzy, że papieża też obowiązują Pańskie słowa o niewybieraniu sobie z nauczania (tutaj: Kościoła) tego, co nam się podoba. Swoją papolatrią i błędnym "pozytywizmem papieskim" (ang. "papal positivism" - proszę wygooglować sobie) tylko ośmiesza Pan wiarę katolicką i zniechęca do niej potencjalnych nawróconych oraz wprowadza zamęt w umysłach wierzących, namawiając do ślepego posłuszeństwa w imię źle pojmowanych prawd wiary. Podkreślam, że abstrah-uję (głupi automat niecenzuralnych słów) tutaj od obecnego pontyfikatu (żeby nie było, że "dopuszczam się krytyki papieża" [nota bene taka św. Katarzyna ze Sieny to musiała mieć dopiero tupet - jak ona śmiała "dopuszczać się krytyki papieża" i to w taki sposób!]) i tak naprawdę to, co napisałem, stosuje się wobec każdego papieża - czy to przeszłego, czy obecnego, czy przyszłych.
Plusów: 3 Tyn 27.07.2018 08:03
Wielka szkoda! Zawsze czytałam ks Jaklewicza.Cieszyłam się, że są kapłani tak uformowani. Ceniłam Jego piękną polszczyznę. Takie osoby powinny mieć szeroki wpływ. CO SIĘ DZIEJE Z TYM GOŚCIEM?! DLACZEGO ZMIENIAĆ, COŚ, CO BYŁO DOBRE? Przecież Gość miał ogromny nakład. W wypowiedziach ks Jaklewicza znajdowałam rzeczy potrzebne, bliskie, bliska mi wrażliwość i zdolność nazywania wynikającą z tej wrażliwości. Ks Jaklewicz był GŁOSEM wielu osób!
Plusów: 0 Tomasz Skrzypczak 26.07.2018 00:05
Niezalogowany użytkownik Ale, jak widzę, znów Pan czyta :-)
Plusów: 8 łukasz 21.06.2018 17:27
Niezalogowany użytkownik A ja z kolei dzięki ks.Jaklewiczowi zaczałem czytać GN bardziej regularnie zamiast Niedzieli, I słuchąć go w radiu I na nagraniach. Przynajmniej parafianie będa mieli nauczanie na dobrym poziomie

wszystkie komentarze >