Nie wierzę w nicość, ale w Miłosierdzie Boże

dodane 23.06.2018 12:45

Agnieszka Gieroba

zobacz galerię 

Młody, pełen zapału i gorliwości ksiądz spogląda już na nas z Bożej perspektywy. W parafii św. Agnieszki w Lublinie odbył się pogrzeb ks. Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Nie wierzę w nicość, ale w Miłosierdzie Boże   Agnieszka Gieroba /Foto Gość Msza św. pogrzebowa ks. Krzysztofa

- Nikt z nas się tego nie spodziewał, żył w naszej wspólnocie, służył ludziom, spędzał wiele czasu w konfesjonale, zjednywał sobie i młodszych i starszych przez uśmiech i otwartość. 2 czerwca o świcie wybrał się w swą ostatnią podróż, o której nikomu nie powiedział. Kierunek jazdy wskazywał na Częstochowę. Czy jechał do Matki Bożej prosić o zdrowie, czy dziękować za swe kapłaństwo, bo w ten dzień przypadała rocznica jego święceń - tego się nie dowiemy. Choroba, która podstępnie atakowała jego ciało, dała niespodziewanie o sobie znać w ciągu kilku dni, zabierając go z tego świata - mówi ks. Kazimierz Gacan, proboszcz parafii św. Agnieszki w Lublinie, gdzie od 2016 roku ks. Krzysztof Kwiatkowski był wikariuszem.

To w tej parafii odbyły się uroczystości pogrzebowe, którym przewodniczył abp Stanisław Budzik. Za zmarłego modlili się liczni kapłani i wierni, którym ks. Krzysztof był zawsze gotowy przyjść z pomocą, modlitwą i zwyczajną obecnością.

- Zaskoczyła nas ta choroba i nagłe odejście młodego księdza. Na nim spełniły się słowa Ewangelii: "Czuwajcie i bądźcie gotowi". Wierzymy, że ks. Krzysztof stoi dziś przed Bogiem. Wielokrotnie modlił się słowami: "Pan mym dziedzictwem i przeznaczeniem. On mój los zabezpiecza". W ostatnich słowach, które zapisał, zaznaczył, że nie wierzy w nicość, ale w Miłosierdzie Boże. "Przepraszam tych, których skrzywdziłem, proszę o wybaczenie i modlitwę, szczególnie po mojej śmierci, kiedy to bardzo będę potrzebował Bożego Miłosierdzia" - czytamy. Zanosimy dziś tę modlitwę i wierzymy, że mamy w nim teraz orędownika w niebie. Jezus powiedział, że kto spożywa Jego Ciało i pije Jego Krew, będzie żył na wieki. Ks. Krzysztof doświadcza już tej rzeczywistości - mówił abp Budzik.

Ks. Krzysztof Piotr Kwiatkowski urodził się 31 marca 1976 roku w Lublinie. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk abp. Józefa Życińskiego 2 czerwca 2001 roku. Jako kleryk i młody ksiądz współpracował także z naszą redakcją. Pisał o życiu seminaryjnym i wydarzeniach, jakie miały miejsce w kleryckiej wspólnocie. Gdy nas odwiedzał, wchodził zawsze uśmiechnięty, z dobrym słowem. Zapewniał, że modli się za nas.

Po święceniach pełnił posługę wikariusza w parafii Rozesłania Świętych Apostołów w Chełmie. W czerwcu 2003 roku został skierowany na studia w zakresie nauk humanistycznych, w październiku 2003 r. rozpoczął studia magisterskie na kierunku filologia polska na KUL. We wrześniu 2003 roku otrzymał mianowanie na duszpasterza akademickiego UMCS.

Od 3 sierpnia 2003 r. do 4 stycznia 2004 r. przebywał jako rezydent w parafii Dąbrowica. Dał się poznać jako otwarty młody kapłan, który chętnie posługiwał zarówno przy ołtarzu, jak i w konfesjonale, ale także szybko nawiązał kontakt z młodzieżą i innymi parafianami.

23 grudnia 2003 r. został wikariuszem parafii św. Józefa w Łęcznej, posługę tę pełnił do 26 czerwca 2004 r. W tym czasie przygotowywał się do wyjazdu na misje do diecezji Fréjus-Toulon we Francji.

Po powrocie do kraju w czerwcu 2008 roku został wikariuszem parafii Przemienienia Pańskiego w Lublinie. Ostania parafia, w jakiej pracował od 1 lipca 2016 r., to parafia św. Agnieszki w Lublinie. Tam też spoczął na parafialnym cmentarzu.

Przeczytaj także: Zmarł ks. Krzysztof Kwiatkowski

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KS. KRZYSZTOF KWIATKOWSKI, LUBLIN

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj swój komentarz »

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.