Deszcz bramek w meczu Anglii z Panamą

dodane 24.06.2018 18:10

PAP |

Piłka wpadała do siatki aż siedem razy.

Deszcz bramek w meczu Anglii z Panamą   PAP/EPA/RITCHIE B. TONGO

Anglicy i Belgowie awansowali do 1/8 finału mistrzostw świata, mimo że w grupie G do rozegrania pozostała jeszcze trzecia kolejka spotkań. Z mundialem żegnają się Panamczycy i Tunezyjczycy. W niedzielę Anglia rozgromiła Panamę 6:1 (5:0). Hat-trickiem popisał się Harry Kane, który z dorobkiem pięciu goli objął prowadzenie w klasyfikacji najskuteczniejszych. Po cztery trafienia zanotowali dotąd Portugalczyk Cristiano Ronaldo i Belg Romelu Lukaku.

Kane został dopiero trzecim angielskim piłkarzem, który zdobył co najmniej trzy bramki w meczu grupowym MŚ. Przed nim uczynili to Roger Hunt w 1966 roku i Gary Lineker w 1986. Niewiele zabrakło aby w Niżnym Nowogrodzie hat-trickiem popisał się też środkowy obrońca John Stones.

Podopieczni trenera Garetha Southgate'a już do przerwy strzelili pięć goli. Wcześniej Anglicy najwięcej uzyskali ich cztery, a miało to miejsce przed 52 laty, kiedy zostali mistrzami świata. W finale wygrali wówczas z RFN 4:2, uzyskując dwie bramki w dogrywce.

Ostre strzelanie rozpoczął już w ósmej minucie Stones, który po rzucie różnym ładnym uderzeniem głową pokonał Jaime Penedo. Ten sam piłkarz powtórnie wpisał się na listę w 40. minucie, również po strzale głową. W pierwszej części dwa karne wykorzystał Kane (22. i 45+1), zaś strzałem z dystansu panamskiego bramkarza zaskoczył Jesse Lingard.

Cztery lata temu w półfinale brazylijskiego mundialu Niemcy potrzebowali niespełna pół godziny, by zdobyć pięć goli z gospodarzami; ostatecznie triumfowali 7:1.

Z kolei w 1974 roku Jugosławia prowadziła po 45 minutach z Zairem 6:0; mecz zakończył się wynikiem 9:0. Natomiast w 1982 Węgry strzeliły siedem bramek Salwadorowi (straciły jedną), ale w drugiej części. Do przerwy było "tylko" 3:0.

W drugiej części Anglicy mogli oszczędzać siły na dalszą część turnieju, ale i tak do swego dorobku dopisali kolejne trafienie. Ruben Loftus-Cheek uderzał zza pola karnego, piłka odbiła się od stopy Kane'a i wpadła do siatki.

Debiutujący w finałach MŚ Panamczycy doczekali się historycznej bramki dzięki współpracy rezerwowych. W 78. minucie z wolnego podawał Ricardo Avila, a piłkę w siatce umieścił 37-letni Felipe Baloy. Wciąż najstarszym strzelcem gola na mundialu jest Kameruńczyk Roger Mila (42 lata).

Sędzia: Ghead Grisha (Egipt). Widzów 43 319.

Anglia: Jordan Pickford - Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire - Kieran Trippier (70. Danny Rose), Jesse Lingard (63. Fabian Delph), Jordan Henderson, Ruben Loftus-Cheek, Ashley Young - Harry Kane (63. Jamie Vardy), Raheem Sterling.

Panama: Jaime Penedo - Michael Murillo, Roman Torres, Fidel Escobar, Eric Davis - Edgar Barcenas (69. Abdiel Arroyo), Armando Cooper, Gabriel Gomez (69. Felipe Baloy), Anibal Godoy (62. Ricardo Avila), Jose Luis Rodriguez - Blas Perez.

Bramki: 1:0 John Stones (8-głową), 2:0 Harry Kane (22-karny), 3:0 Jesse Lingard (36), 4:0 John Stones (40-głową), 5:0 Harry Kane (45+1-karny), 6:0 Harry Kane (62), 6:1 Felipe Baloy (78).

Żółta kartka - Anglia: Ruben Loftus-Cheek. Panama: Armando Cooper, Fidel Escobar, Michael Murillo.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ANGLIA, FUTBOL, , MŚ 2018, PANAMA, PAP, PIŁKA NOŻNA

Reklama