Kaczyński nie musi przepraszać Sikorskiego

dodane 25.06.2018 09:49

PAP |

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać b. szefa MSZ Radosława Sikorskiego za swe wypowiedzi przypisujące mu "zdradę dyplomatyczną" w związku z działaniami po katastrofie smoleńskiej. Warszawski sąd oddalił w poniedziałek nieprawomocnie powództwo b. szefa MSZ.

Kaczyński nie musi przepraszać Sikorskiego   Jakub Szymczuk /Foto Gość Lotnisko w Smoleńsku

"Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie i podlegało oddaleniu w całości. (...) Z uwagi na pełnioną przez powoda w latach 2007-2014 funkcję szefa MSZ, informacja o jego ministerialnych kompetencjach i ich realizowaniu, bądź też nierealizowaniu, w konkretnej sytuacji politycznej po tzw. katastrofie smoleńskiej, z punktu widzenia obiektywnego ich odbioru przez rozsądnego, przeciętnego i uczciwego odbiorcę, stanowiła wiadomość o charakterze neutralnym, niepociągającą za sobą przeświadczenia przeciętnego odbiorcy o sprzeczności wypowiedzi Kaczyńskiego z jakimkolwiek przepisem prawa, czy normą moralną" - wskazała w uzasadnieniu poniedziałkowego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ogińska-Łągiewka.

W pozwie, który wpłynął do sądu w grudniu 2016 r., Sikorski domagał się od Kaczyńskiego przeprosin w Polskiej Agencji Prasowej i w onet.pl za słowa z wywiadów dla tych mediów, które - według powoda - naruszyły jego dobre imię, cześć i godność. Powód chciał też od pozwanego 30 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Fundacji dla Polski. Strona pozwana wnosiła o oddalenie pozwu.

W wywiadzie dla onet.pl z października 2016 r. J. Kaczyński mówił: "Żadne śledztwo smoleńskie nie jest na razie przeciwko komukolwiek. Zresztą moja wiedza nie pochodzi ze śledztw. Wiem więcej, choćby na temat tego, jak działała komisja Millera - co częściowo pokazała podkomisja ekspertów Antoniego Macierewicza, publikując nagrania, pokazujące, że poprzedni rząd działał pod dyktando Rosjan. Takich niebywałych działań było więcej. Wiceambasador w Moskwie Piotr Marciniak złożył notę w sprawie eksterytorialności miejsca katastrofy. Następnie polecono mu ją wycofać. To było posunięcie wykonane na polecenie Radosława Sikorskiego, ale czy bez wiedzy Tuska? Tu już jest bardzo poważny przepis kodeksu karnego - zdrada dyplomatyczna".

"Stawką tej sprawy jest to, czy można bezkarnie używać kłamstwa w życiu publicznym, czy kłamstwo jest sposobem na sprawowanie władzy i wywieranie wpływu na opinię publiczną" - mówił przed tygodniem w sądzie Sikorski. Jak zaznaczył, "wystosowanie takiej noty nie byłoby nawet teoretycznie możliwe". Pełnomocnik J. Kaczyńskiego, mec. Bogusław Kosmus, przywoływał zaś publiczne wypowiedzi Sikorskiego pod adresem przedstawicieli PiS - w tym J. Kaczyńskiego. Oceniał, że "mamy do czynienia z niezwykłą brutalizacją języka politycznego, także powód jest osobą która przyczynia się do tej brutalizacji i wraz z innymi dość wysoko ustawia poprzeczkę w tej kwestii".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, J.KACZYŃSKI, KATASTROFY, LOTNICTWO, PAP, SIKORSKI, SMOLEŃSK, SĄDOWNICTWO

Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Pytonowi 25.06.2018 22:33
Niezalogowany użytkownik Pyton - nie kłam. Przecież ta informacja jest... od urzędników. Mają wzywać przedsiębiorców i mogą ich karać, jak za komuny! Ciekawe, czy "kułaków" będą rozkułaczać?
Plusów: 0 pyton 25.06.2018 20:39
Niezalogowany użytkownik Fake. To zamiast kontroli, do której mają prawo, ale zamiast tam wparować idą ludziom na rękę. Dotyczy starających się o duże zwroty podatku z powodu prowadzonych inwestycji. Po co PRL-bis, kiedy jest jeszcze w wielu miejscach ten oryginalny, który próbuje straszyć ludzi że im go zlikwidują?
Plusów: 1 aj za 25.06.2018 17:33
Niezalogowany użytkownik Fajny pomysł. Grzecznie pytają, to trzeba grzecznie odpowiedzieć. Pewnie chcą pomóc, by dochody nie spadały. Za spadek dochodów kary nie będzie, ale za olewanie Państwa - czemu nie.
Plusów: 0 jak jest koń widzi 25.06.2018 17:26
Niezalogowany użytkownik A niby po co jakaś nota? Samolot był wojskowy i eksterytorialny, należało go szybko pozbierać i zabrać do domu. To co zrobiono, mówi samo za siebie. A dla Pana Prezesa jest jedna nauczka. Wywiadów Onetowi nigdy pod żadnym pozorem nie udzielać.

wszystkie komentarze >