Dziś głosowanie ws. kontrowersyjnej uchwały w Gdańsku

dodane 27.06.2018 22:39

ks. Rafał Starkowicz

W czwartek (28 czerwca) Rada Miasta Gdańska głosować będzie nad uchwałą dotyczącą równości. Konferencja prasowa, która odbyła się w środę w Urzędzie Miasta, nie rozwiała wątpliwości środowisk konserwatywnych w sprawie dokumentu.

Dziś głosowanie ws. kontrowersyjnej uchwały w Gdańsku   ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość - Choćby wydrukowano milion nakładu tej ulotki, to jest ona nieprawdziwa. Żaden cytat w niej nie jest prawdziwy - mówił podczas konferencji prasowej Piotr Kowalczuk, wiceprezydent Gdańska. Przedstawiciele inicjatywy Odpowiedzialny Gdańsk, która przygotowała ulotkę, twierdzą, że zapisy w modelu zostały zmienione przez UM w ciągu ostatnich 7-10 dni

- Przejawy dyskryminacji występują. Należy przeciwstawić się temu w sposób jasny i zdecydowany i wprowadzić w zakresie polityki miejskiej te elementy, które uznajemy za ważne dla mieszkańców Gdańska. Nie ma tu zatem żadnego działania ideologicznego. Jest po prostu praca na tych wszystkich dokumentach, które zostały już stworzone odgórnie, i jest to próba ich przełożenia na politykę miejską - mówił podczas konferencji prasowej Piotr Kowalczuk, wiceprezydent miasta. Zaznaczył też, że większość zawartych w Modelu na rzecz Równego Traktowania rekomendacji dotyczy niepełnosprawnych i seniorów.

Odniósł się także do zrealizowanej w gdańskich parafiach akcji rozdawania ulotek zatytułowanych "Koń Trojański w Gdańsku", przygotowanych przez inicjatywę Odpowiedzialny Gdańsk. - Niestety, zauważyć trzeba, że ta ulotka mija się z prawdą. Bardzo przykre jest to, że osoby, które noszą na sztandarach hasła wyższe, powołują się na swoją katolickość, cytują sformułowania, które w modelu w ogóle nie występują. Słów oznaczonych cytatami w ogóle w nim nie ma. Straszenie mieszkanek i mieszkańców Gdańska jest w tej kwestii nieuprawnione. Bardzo proszę, aby osoby, które tę ulotkę stworzyły, otwarcie się do tego przyznały i przeprosiły tych, którzy nad tym pracowali - mówił wiceprezydent.

W minioną niedzielę podczas Mszy w gdańskich kościołach odczytano także informację Kurii Metropolitalnej nt. modelu, w której podkreślono, że przygotowywany dokument neguje nie tylko naukę Kościoła, ale także prawo naturalne, tożsamość kobiety i mężczyzny oraz wprowadza permisywną edukację seksualną do szkół oraz cenzurę pod pozorem walki z mową nienawiści.

Na pytanie, czy w wyniku wprowadzenia w życie dokumentu organizacje LGBT będą mogły prowadzić zajęcia z zakresu edukacji seksualnej w szkole, prezydent odpowiedział: - Nie można mówić o wejściu do szkół organizacji LGBT. Zajęć nie prowadzi w szkole ktokolwiek, prowadzi się je za wiedzą i zgodą pisemną rodziców. Zajęcia prowadzą zawsze fachowcy, a nie decyduje to, czy ktoś jest z jakiejś organizacji. Nie wiem, kto zostanie wyłoniony w otwartym konkursie. Przy konkursie na realizację zadań nie patrzę, czy ktoś jest takiej czy innej orientacji, takiej czy innej partii. Jest fiszka, która merytorycznie sprawdza, czy osoby, które się do danego konkursu zgłosiły, mają uprawnienia do pracy z młodzieżą, mają skończone odpowiednie studia. Zachęcam wszystkie organizacje, które uważają, że mają najlepsze przesłanki ku temu, żeby takie zajęcia prowadzić, aby wystartowały w konkursie. Wiedza jest jedna. Czy zajęcia prowadzi zakonnica, czy ktoś inny - dodał P. Kowalczuk.

Zupełnie inaczej sprawę tę postrzegają przedstawiciele środowisk katolickich.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| GDAŃSK, KATOLICY, LGBT, MODEL NA RZECZ RÓWNEGO TRAKTOWANIA, PROTEST, ŚRODOWISKA KONSERWATYWNE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 8 rmolas 28.06.2018 11:33
Prezydent Paweł Adamowicz chyba wybrał termin wprowadzania tego 'modelu' ze względu na kampanię wyborczą...ma się za uszami, to trzeba odwrócić uwagę i wszcząć rwetest gdzie indziej. Model jest masakryczny, tolerancja (czyli znoszenie cierpliwe mniejszości bez krzywdzenia ich - prosze sprawdzić definicję) zmienia się w narzucany terror 'równości', terror edukacji wg widzimisię mniejszości - ech.....
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Art. 48
1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.
Art. 53
3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust.1 stosuje się odpowiednio.

Rodzice boja się wystepować w obronie swoich dzieci, bo ich lewactwo uderza oskarżeniem o brak tolerancji. A to nieprawda, drodzy rodzice, nie musicie się bać. Zafałszowano pojęcie tolerancji. To znoszenie uczuc i poglądów innych, ale to poszanowanie NIE ZMUSZA NAS DO ICH PROMOWANIA. Nie jesteście źli dlatego, że nie promujecie LGBT. Naprawde nie musicie.

Zgadzam się z artykułem: dlaczego zabiera się nam, rodziom, prawo nadrzędne, wynikające bezpośrednio z Konstytucji: do wychowania dzieci. I gdzie tu dane potwierdzające dyskryminację homoeksualistów? Kto im zakazuje chodzić na uczelnie, jeździć tramwajem, pracować, żyć swoim zyciem? Kto? Prezydent Adamowicz? Nie wprowadzajmy komunizmu w Gdańsku. "Komunizmu? No teraz to pan przesadził!". Tak, powtórzę: komunizmu. Bo komunizm narzuca równość efektów, zamiast wprowadzać równość szans. Jakiekolwiek narzucanie kwot, procentów to własnie zaprzeczenie patrzenia na człowieka indywidulanie, z jego zdolnościami, cechami, a zrównywanie wszystkich...i to w imię czego? Płci? Preferencji seksualnych? To może od razu przegłosujmy, że co dziesiąty prezydent Gdańska musi być lesbijką? Co dwudziesty Ukraińcem? A przecież nikt im nie zakazuje startowac w wyborach? Nie trzeba nawet do tego mieszac wiary: nawet matka natura odrzuca osoby z takim zachwianiem psychicznym, bo ani transwestyci, ani homoseksualiści nie rodzą dzieci Chciałbym zobaczyć miny Gdańszczan, gdy ich 4 letnie córeczki będa brane na kolana przez transwestytów pokroju Rafalali, który to facet będzie im mówił, że teraz jest kobietą i dziecko ma uważać to za normalne. Wszystko to w przededniu wakacji, przepychane przez Radę Miasta w czasie, gdy ludzie już myślą o wakacjach, mają zajętą uwagę dziećmi, planowaniem prawdziwie wartościowego czasu z nimi.
Na koniec powtórzę dla jasności: nie uderzam w żadnego człowieka indywidulanie, może mieć swoje preferencje seksualne - jego / jej sprawa. Ale walczę z komunizmem na każdym kroku, nie cierpię narzucanej odgórnie urawniłowki i zabieranej mi wolności do wychowania dzieci. Polacy zawsze mieli w sobie gen wolności, podskórnie każdy czuje, że coś tu 'nie gra'. I nie gra właśnie to odgórne narzucanie, ten kaganiec narzucany przez mniejszość wiekszości, ten kaganiec odbierający wolnośc wychowania. I to z podatnika (czyli tez moich) pieniędzy.

wszystkie komentarze >