Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny rozpatrzy wreszcie projekt "Zatrzymaj Aborcję"

dodane 28.06.2018 11:31

KAI |

Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny w poniedziałek 2 lipca rozpatrzy projekt "Zatrzymaj Aborcję" - poinformowała Kaja Godek, pełnomocniczka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję". Wcześniej przez kilka miesięcy komisja konsekwentnie odmawiała rozpoczęcia dyskusji nad projektem, tłumacząc się potrzebą zebrania opinii prawnych w tej sprawie.

Komisja polityki społecznej i rodziny ma się zebrać w poniedziałek 2 lipca o godz. 16.00.

"Czy przyzwolenie na zabijanie niewinnych i bezbronnych dzieci mieści się w pojęciu polityki społecznej prowadzonej przez przez państwo? Wszyscy ufamy, że nie" - skomentowała tę zapowiedź Kaja Godek.

Wcześniej przez kilka miesięcy komisja konsekwentnie odmawiała rozpoczęcia dyskusji nad projektem, tłumacząc się potrzebą zebrania opinii prawnych w tej sprawie. Nie udawało się m.in. posłowi Janowi Klawiterowi wprowadzić tego punktu do porządku posiedzeń komisji.

Przedstawiciele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej bezskutecznie próbowali też namawiać przewodniczącą komisji posłankę Bożenę Borys-Szopę o wyjaśnienie, dlaczego zwleka z procedowaniem projektu.

W środę Kaja Godek nawiązała do ekspresowego tempa prac nad nowelizacją ustawy o IPN. "Dodatkowe posiedzenie Sejmu, nieplanowana ustawa, szybka debata, głosowanie, błyskawiczny Senat. To #UstawaoIPN. A co z zabijanymi w szpitalach dziećmi? #ZatrzymajAborcję leży w komisji od prawie pół roku!" - napisała na Twitterze.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej o tej samej nazwie. Ma ona jeden postulat – wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod obywatelskim projektem w tej sprawie podpisało się ponad 800 tys. Polaków.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 km56 28.06.2018 21:09
Niezalogowany użytkownik A jednak "zewnętrzne" prawo jest konieczne. Co by było, gdyby nie było kar za kradzieże i zabójstwa?
Plusów: 2 1julek 28.06.2018 19:09
Niezalogowany użytkownik No, najwyższy czas aby ustawowo zabronić mordowania chorych. Parlamentarzyści w katolickim kraju powinni wiedzieć, że jest przykazanie Boże: "Nie zabijaj!"
Plusów: 5 Dremor 28.06.2018 17:22
Osobiście uważam, że projekt "Zatrzymaj aborcję" jest szkodliwy. Jedyne, co uda się osiągnąć w ten sposób, to zmniejszy się liczbę aborcji na papierze, a w rzeczywistości liczba aborcji wzrośnie, tych nielegalnych i tych dokonywanych za granicą.
Moralności i etyki nie da się wprowadzić poprzez zewnętrzne prawne zakazy i nakazy.
Plusów: 2 Dremor 28.06.2018 17:18
Chęć posiadania zdrowego i pięknego dziecka, zamiast chorego jest zupełnie naturalna, chyba nie ma człowieka, który w pełni sił umysłowych pragnąłby mieć niepełnosprawne dziecko. Jeśli chodzi o mentalność Polaków, to bardzo pozytywnie wyróżniamy się na tle świata - matki dowiadując się o chorobie bądź wadzie rozwojowej robią wszystko, by dzieci ratować. Podobnie lekarze. Poziom medycyny i chirurgii prenatalnej mamy wyższy, niż światowy. Polscy lekarze potrafią w łonie matki operować rozszczepione kręgosłupy, korygować wady serca i narządów wewnętrznych, czy z powodzeniem zapobiegać powstawaniu wodogłowia. U nas ratuje się dzieci w przypadkach, które wszędzie gdzie indziej na świecie skazuje się na aborcję. Paradoksalnie zawdzięczamy to "kompromisowi aborcyjnemu". Lekarze leczą te przypadki, bo pacjentki trafiają w ich ręce, zamiast po prostu wsiąść w pociąg i pojechać do Czech, czy Niemiec.

wszystkie komentarze >