Opublikowano esej Benedykta XVI o dialogu katolicko-żydowskim

dodane 07.07.2018 08:10

KAI |

Na łamach najnowszego numeru Międzynarodowego Przeglądu Teologicznego Communio ukazał się niepublikowany dotąd esej Benedykta XVI na temat dialogu katolicko-żydowskiego – podaje portal vaticaninsider.

Opublikowano esej Benedykta XVI o dialogu katolicko-żydowskim   HENRYK PRZONDZIONO / Foto Gość Benedykt XVI

Benedykt powraca do dwóch delikatnych aspektów, które dotyczą relacji między katolicyzmem a judaizmem, „teorii zastępstwa” i aspektu „przymierza nigdy nie zerwanego ". We wstępie przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Relacji Religijnych z Judaizmem, kard. Kurt Koch podkreśla, że papież-senior przekazał jemu swój tekst jako refleksję osobistą, choć to właśnie kard. Koch przekonał Benedykta XVI do jego opublikowania.

W swoim eseju Benedykt XVI zaznacza, że idea jakoby Kościół zajął miejsce Izraela nigdy jako taka nie istniała. Dodaje, że judaizm nie jest jedną z religii, ale ma charakter specjalny i jako taki powinien być uznany przez Kościół

Mówiąc natomiast o “nigdy nie zerwanym przymierzu” między Bogiem a Żydami papież-senior pisze: „Formuła przymierza nigdy nie zerwanego stanowiła stanowczo dużą pomoc w pierwszej fazie nowego dialogu między Żydami a chrześcijanami, ale na dłuższą metę nie jest wystarczająca, by dostatecznie wyrażać wielkość rzeczywistości”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 wujek_Olek 08.07.2018 09:43
Benedykt XVI ma oczywiście rację. Chrześcijaństwo nie wzięło się z fantazji czy buty jakiegoś „proroka”. Jezus, żyd z żydów nauczał wśród żydów, żyjąc według Prawa. Jego przekaz jest jak najbardziej rabiniczny w tradycji faryzejskiej, z jednej strony spójny np. z nauczanie rabbi Hillela w 1. wieku p.n.e., z drugiej strony rewolucyjny, bo kładący większą wagę na służbie wobec bliźniego niż na składanie ofiar w świątyni. Do 2-3 wieku chrześcijanie z żydami modlili się w synagogach.
Po zburzeniu świątyni, centrum kultu, żydzi zaczęli systematycznie spisywać ustne przekazanie Tory i komentarze do Miszny (613 na-/zakazów), oficjalna wersja Talmudu powstała mniej więcej w tym samym czasie, co Ewangelie, została ale pózniej jeszcze długo uzupełniana. Rozłam nastąpił wtedy, jak „grecy” (nie-żydzi) zaczęli stanowić większość wyznawców Chrystusa.
Stary Testament i Księgi Proroków są poza Ewangeliami podstawą nauczania Kościoła, i słusznie. Bez tych żydowskich korzeni Chrześcijaństwo było by tylko kłamstwem, jak Islam czy tzw. Oświecenie, jedni i drudzy pomawiają przeszłość jako „ciemną” i wydają wcześniejsze osiągnięcia etyczne za swoje i odcinaja sie od swoich korzeni.
Odcinając się od świata żydzi zachowali swoja tożsamość, ale i plemienność. Obcy nie mieli dostępu do ich nauczania, tłumaczenia Talmudu np. na niemiecki, angielski i francuski powstały dopiero późno, niemieckie (Goldschmidt) w 1929-1936. Z tego co wiem, aktualnie powstaje polskie.
Szukając kamieni milowych postępu cywilizacyjnego w czasie bardzo mnie zdziwiło, że np. miłość bliźniego, co miałem za „chrześcijański wynalazek”, ma swoje korzenie w judaizmie, rabbi Hillel pouczył ciekawego rzymianina, który chciał poznać na szybko istotę judaizmu: „Nie czyń bliźniemu twemu, co tobie niemiłe: to cała Tora. Reszta jest komentarzem – idź i poznaj go.” Albo spójność Mt 5,5 z tekstami z Qumran 4Q 521,6.
Nie ma Chrześcijaństwa bez Żydów. Jedni i drudzy powinni się nawzajem więcej o sobie o od siebie uczyć.
Plusów: 3 RozBawiony 08.07.2018 05:51
Niezalogowany użytkownik Katolik i K.: dobrze, że jesteście na straży. Czujni, wierni, zawsze na stanowisku. Co tam Ratzinger. Waszak do Waszmoście geniuszami teologii są. A tak poważnie - bzdury piszecie w komentarzach. Zalecam nieco więcej pokory.
Plusów: 4 Katolik 07.07.2018 12:18
Niezalogowany użytkownik @Gość, Najwyraźniej nie jesteś zorientowany w sprawie.

To, co pisałem o Ratzingerze, oparte jest na jego własnych wywodach oraz oświadczeniu jego sekretarza, abpa Gaensweina. To te wywody i oświadczenie pokazują brak zrozumienia, czym jest Urząd Piotrowy, o czym pisałem. Tak samo, w Kościele nie było, nie ma i nie będzie "papieży emerytów". Są biskupi seniorzy, ale biskupem zostaje ksiądz po święceniach biskupich, tzw. sakrze, więc mamy do czynienia z sakramentem. Papiestwo jest tylko i aż Urzędem, więc albo ktoś sprawuje ten Urząd i jest papieżem, albo nie i żadnych "emerytów" być nie może. W przypadku ustąpień historycznych, papieże konsekwentnie zrzekali się imienia, stroju, pierścienia rybaka, ...

Poznaj sprawę, zorientuj się choć trochę, a potem dyskutuj.
Plusów: 5 gosc 07.07.2018 11:05
Niezalogowany użytkownik Papież ustępując ze stanowiska zachowuje tytuł papieża tak samo jak premier tytuł premiera a minister, ministra, choć nie pełnią tych funkcji. Obecnie Franciszek jest papieżem a Benedykt XVI jest papieżem seniorem zachowującym tytuł papieża ale nie stanowisko. Tak to trudno pojąć?

wszystkie komentarze >