Bł. Maria Pierina de Micheli

dodane 26.07.2018 08:30

Od dziecka uczymy się ją czytać, bo doskonale wyraża emocje innych ludzi. Staramy się nad nią panować, żeby nie zdradziła tego, co naprawdę myślimy.

  Od dziecka uczymy się ją czytać, bo doskonale wyraża emocje innych ludzi. Staramy się nad nią panować, żeby nie zdradziła tego, co naprawdę myślimy. Jest także idealnym celem każdego ataku, który ma drugiemu człowiekowi odebrać godność. Dlatego malujemy ją, groźnie marszczymy, dbamy by jej nie stracić. Twarz. Jednak dzięki dzisiejszej patronce spróbujemy spojrzeć na nią jeszcze inaczej. Tak jak patrzy człowiek zakochany. Adorując i czerpiąc z tego siłę do działania. Bohaterka naszej historii urodziła się w Mediolanie pod koniec XIX wieku. Biorąc pod uwagę, że jej starszy brat został księdzem, a siostry zakonnicami można by uznać jej rodzinę za głęboko religijną. Nic więc dziwnego, że kiedy i ona sama rozpoznaje w duszy głos powołania to idzie za nim bez chwili wahania. W wieku 23 lat wybiera zgromadzenie Córek od Niepokalanego Poczęcia. Składa śluby zakonne i udaje się do Buenos Aires, gdzie znajduje się dom macierzysty tego zgromadzenia. Jednak to nie w Argentynie, ale w rodzinnych Włoszech wydarzą się najważniejsze rzeczy w jej życiu. Wszystkie związane będę z obliczem. Czyim? Chrystusa. Dzisiejsza patronka od lat ma do Niego nabożny stosunek. Często i długo adoruje je, wpatrując się w nie z uwagą. Czyni to tym dłużej i wytwalej, im czasy w których przyszło jej żyć stają się coraz straszniejsze. W siłę rośnie faszyzm, twarz Mussoliniego i Hitlera obecna jest na plakatach, w gazetach, nawet w kinie. Ludzie oddają jej boską cześć, nawet nie widząc jak bardzo zmienia się przy tym ich własne oblicze. I wtedy na początku Wielkiego Postu 1936 roku dzisiejsza patronka przeżywa głębokie mistyczne doświadczenie. Adorując twarz Zbawiciela słyszy głos : Chcę, ażeby moje Oblicze, na którym odbijają się najgłębsze cierpienia mojej duszy, ból i miłość mojego Serca, było bardziej czczone. Kiedy prośbę tą ponawia do niej w widzeniu Matka Boża, a w zakonnej kaplicy pojawia się dar od miejscowego arcybiskupa – wizerunek Świętego Oblicza według Całunu Turyńskiego sfotografowanego przez papieskiego fotografa Giovanniego Brunera – zakonnica, którą dzisiaj wspominamy wie już co ma robić. Z jej inicjatywy jeszcze przed wybuchem wojny zostaje wybity medalik, z którego patrzy na nas Jezus. Wokół niego są natomiast wypisane słowa, których użyła Maryja : Rozjaśnij, Panie, swe oblicze nad nami. Druga strona medalika skrywa natomiast promieniującą hostię i podpis : Pozostań z nami, Panie. Dzisiejsza patronka umiera 26 lipca 1945 roku, ale nie jest bynajmniej bezimienna. Na chrzcie otrzymała imię Giuseppa, a pod jakim imieniem ją wspominamy? Zakonnym. Błogosławiona Maria Pierina de Micheli.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama