107,6 FM

Robert Biedroń nie będzie kandydował na prezydenta Słupska

Robert Biedroń ogłosił w poniedziałek, że nie będzie ponownie ubiegał się o urząd prezydenta Słupska. Jednocześnie zarekomendował jako kandydatkę na prezydenta swoją obecną zastępczynię Krystynę Danilecką-Wojewódzką.

O tym, że nie będzie kandydował na prezydenta Słupska w tegorocznych wyborach samorządowych, Biedroń poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej.

"Podjąłem trudną decyzję o tym, żeby zakończyć swoją przygodę z moim ukochanym Słupskiem. Przyszedł czas, żeby pójść dalej, () żeby zrobić to, co zrobiliśmy w Słupsku, w całej Polsce. Jutro w Warszawie ogłoszę szczegóły tej decyzji" - powiedział Biedroń.

Obecny prezydent Słupska zaznaczył, że gdyby kandydował w jesiennych wyborach, został wybrany i zrezygnował z bycia prezydentem podczas trwania kadencji, na jego miejsce premier wyznaczyłby komisarza. "Komisarza, który rządziłby przez sześć miesięcy naszym miastem. Byłby to komisarz partyjny, jak ma to miejsce w każdym miejscu, w każdym samorządzie, noszący legitymację PiS. Nie mogę na to pozwolić" - powiedział Biedroń.

Podkreślił, że decyzja o nieubieganiu się ponownie o funkcję prezydenta Słupska nie była łatwa. "Znacie sondaże. Są rewelacyjne. Nadal cieszę się ogromnym poparciem mieszkańców. () Ale nie będzie rozwoju naszego miasta, jak nie będzie rozwoju całego kraju" - dodał.

Jednocześnie zarekomendował kandydaturę swojej obecnej zastępczyni Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej. "Oddaję swoje poparcie, los, nadzieje naszego miasta w najlepsze możliwe ręce. Nie ma lepiej przygotowanej osoby w tym mieście do pełnienia tej najważniejszej funkcji w najfantastyczniejszym dla mnie mieście w Polsce. () Marzę o tym i trzymam kciuki i wierzę w to, że pani prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka wygra wybory na prezydenta miasta Słupska" - powiedział Biedroń.

Podkreślił, że Danilecka-Wojewódzka jest jednym z jego najbliższych współpracowników, jest ona doświadczoną radną pięciu kadencji, była dyrektorką I Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku, jednej z najlepszych szkół na Pomorzu, jest "przedsiębiorczynią, bizneswoman, zaangażowaną w życie miasta".

Danilecka-Wojewódzka zaznaczyła, że będą kontynuowali współpracę z Biedroniem, który z listy ich wspólnego komitetu wyborczego będzie ubiegał się o mandat radnego w Słupsku. "W tej sytuacji chcę pomóc pani prezydent, miastu (). Nie porzucam samorządu, ale także zamierzam angażować się politycznie ogólnopolsko" - powiedział Biedroń.

Hasłem kampanii wyborczej ich wspólnego komitetu wyborczego jest "Łączy nas Słupsk". Danilecka-Wojewódzka podkreśliła, że to także idea programu wyborczego. "<<Łączy nas Słupsk>>, dlatego że to Słupsk połączył Roberta Biedronia, kiedy był jeszcze posłem, z naszym miastem. A potem połączył Roberta Biedronia i mnie słupszczankę od 57 lat, rozkochaną w swoim mieście, tak jak to miasto rozkochał w sobie prezydent Biedroń. Jestem zaszczycona tym, że zainspirował mnie do tego, bym nie odchodziła z samorządu" - powiedziała Danilecka-Wojewódzka.

Kandydatka na prezydenta Słupska ma 65 lat. W latach 1997-2006 była dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku. Współprowadziła firmę transportową, była radną pięciu kadencji. W 2010 r. kandydowała na prezydenta Słupska. W drugiej turze nieznacznie przegrała z urzędującym wówczas Maciejem Kobylińskim.

W 2014 r., gdy wybory w Słupsku wygrał Robert Biedroń, została wiceprezydentem. Odpowiada za oświatę, kulturę, sport i opiekę społeczną.

"Cztery lata temu rozpoczynaliśmy nową przygodę naszego miasta. Dawaliśmy nadzieję mieszkańcom Słupska na to, że polityka może być inna; że czasy, w których miasto było w marazmie, o Słupsku mówiło się, że to miasto, które leży koło Ustki, że ma problem z inwestycjami, z wyludnianiem. I udało się. Nie zmarnowaliśmy tych czterech lat. Słupsk stał się całkiem innym miastem. () Dziś jesteśmy dumnym miastem w Europie, nowoczesnym" - powiedział Biedroń.

W funkcję prezydenta Słupska oprócz Danileckiej-Wojewódzkiej, ubiegają się również: przewodnicząca rady miejskiej Beata Chrzanowska (PO), radna Anna Mrowińska (PiS) oraz pracownik naukowy Akademii Pomorskiej w Słupsku dr Mirosław Betkowski (Słupskie Porozumienie Obywatelskie).

« 1 »
  • dno wodorosty
    03.09.2018 17:39
    cóż za laurka, może jeszcze składka na pomnik, bo taki ludzki prezydent
    doceń 0
  • Lafontaine
    03.09.2018 17:48
    A wy nie macie już o czym - i o kim - pisać?
    doceń 4
  • pawell
    03.09.2018 20:18
    Znam trochę realia samorządowe. Na stanowisku burmistrza/wójta czy prezydenta niedużego miasta nie da się picować i żyć PRarem dłużej niż rok- dwa. Wyborcy prędzej czy później zobaczą prawdę. I to jest prawdziwy powód rezygnacji. Europoseł czy inny polityk tego szczebla może bezkarnie latami pływać w medialno- PRowym sosie i mało kto zorientuje się co sobą reprezentuje.
  • Podobny zupełnie do niko
    03.09.2018 21:28
    Super artykuł. Prezydent homoseksualista w katolickim"Gościu", gdzie w innej gazecie piszą o aferze kryciu przez niego afery pedofilskiej. Potem jak mam patrzeć na kościół i wystąpienia arcybiskupa Vigano? Ktoś tu krecia robotę robi takimi artykułami
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama