107,6 FM

Tak pomagać Syrii

Arcybiskup Aleppo chwali Polskę i Węgry.

Ci, którzy pomagają syryjskim chrześcijanom w migracji popełniają wielki błąd i wyrządzają krzywdę naszym Kościołom, nawet jeśli mają dobre intencje – podkreśla abp Jean-Clement Jeanbart, greckokatolicki metropolita Aleppo. Zaznacza on, że na skutek exodusu chrześcijan i wspierających ten fenomen organizacji charytatywnych Syria poniosła niepowetowane straty.

Przypomina on, że syryjskim Kościołom zawsze zależało na utrzymaniu swoich wiernych w ojczyźnie. Bardzo w tym pomogło dzieło Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Œuvre d'Orient, a także Polska i Węgry. W szczególności Viktor Orbán zrobił dla nas bardzo dużo i okazał prawdziwe zainteresowanie losem chrześcijan w Syrii – dodaje arcybiskup Aleppo. Aktualnie robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zachęcić chrześcijan do pozostania w Syrii, a tym, którzy wyjechali, pomóc powrócić do ojczyzny – mówił abp Jeanbart.

“Już trzy lata temu postanowiłem, że resztę moich sił poświęcę pomocy tym, którzy pozostali i tym, którzy zechcą powrócić. Uruchomiliśmy różne inicjatywy – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Jeanbart. – Przede wszystkim naprawiamy i budujemy domy, aby nasi wierni mieli gdzie mieszkać. Pomagamy im także, aby mogli pracować w swoim zawodzie oraz wznowili swą małą działalność rzemieślniczą, handlową, gospodarczą i w ten sposób stanęli na nogi oraz byli samowystarczalni. Prowadzimy także specjalną kampanię wśród tych, którzy wyjechali. Zapewniamy im powrót, wszystko, co niezbędne, aby mogli się tu na nowo urządzić. Uruchomiliśmy specjalny program dla młodych małżeństw, aby chciały mieć dzieci. Wszystkie dzieci od poczęcia do 4 roku życia są na naszym utrzymaniu. Płacimy za wszystko, za poród, a potem co miesiąc pokrywamy wszystkie niezbędne koszty. Bo rodzice boją się mieć dzieci w takiej niepewnej sytuacji, kiedy sami nie mają stałych dochodów. Odkąd uruchomiliśmy ten program, małżeństwa nabrały odwagi i mamy dzięki temu wiele dzieci.”

« 1 »
  • Marti
    02.11.2018 20:08
    No właśnie! Cały świat "pomaga" w/g swojego pomysłu, a wygląda na to, że Polska i Węgry w/g Woli Bożej... I za to jesteśmy poniewierani i karani...
  • Katolik k
    02.11.2018 20:13
    Jesli wojna nie wygasla i gina ludzie i jak sam przyznaje,ze wcale nie jest dobrze skoro ludzie boja sie miec dzieci w tak niepewnej sytuacji to mnie przeraza sposob myslenia biskupa,ktory chce ratowac swoj kosciol kosztem zycia ludzi.Chyba jest w bledzie.Gdyby mial wlasne dzieci jego sposob myslenia bylby inny.Jesli nie ma innego wyjscia i wojna bedzie trwac to nalezy te tereny opuscic a wtedy wojna sama wygasnie.Nie pierwszy to raz w historii,ze ludzie porzucili wlasne miasta.Ci ,ktorzy pomagaja syryjskim chrzescjanom w migracji wcale nie popelniaja bledu.To biskup go popelnia.Przede wszystkim nalezy ludziom zapewnic pomoc w przezyciu a wtedy kosciol sam sie odrodzi.Martwi ludzie nic juz nie zrobia.
    doceń 1
  • GOSC
    02.11.2018 20:17
    Ludzie uciekają z Syrii, bo nie chcą być siłą zmuszani do walki w szeregach Asada, albo rebeliantów, a biskup narzeka, bo mu chcą zlikwidować diecezję z powodu zbyt małej liczby wiernych. Przykre i smutne, że dla człowieka Kościoła ważniejszy jest własny urząd, niż bezpieczeństwo i życie ludzi.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama