107,6 FM

"Na taśmach nie ma omawiania nielegalnych działań"

Na taśmach, publikowanych przez "Gazetę Wyborczą", nie ma przekleństw, nie ma omawiania nielegalnych działań, nie ma korupcji - podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem "Sieci". To nie narusza mojego wizerunku; muszę jednak prostować te wszystkie kłamstwa i sugestie - dodał.

Prezes PiS w wywiadzie z tygodnikiem opublikowanym w poniedziałek odniósł się m.in. do opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą" taśm z nagraniami rozmów, w których uczestniczył. "Na tych taśmach nie ma przekleństw, nie ma omawiania nielegalnych działań, nie ma korupcji. Jest poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji, przy nacisku na legalność działań" - zaznaczył.

W ocenie Kaczyńskiego nie narusza to jego wizerunku. "Muszę jednak prostować te wszystkie kłamstwa i sugestie, których celem jest prezentacja naszych działań jako czegoś podejrzanego" - dodał.

Na pytanie, po co i kiedy Gerald Birgfellner nagrywał ich rozmowy, Kaczyński zaznaczył, że nie wie, czy Austriak nagrywał go od początku, czy zaczął "na którymś etapie". "Na pewno starannie notował w kalendarzu wszystkie rozmowy, co też jest dziwne" - powiedział lider PiS.

Jak dodał, według Birgfellnera ich spotkań było 16. "Moim zdaniem - połowę mniej, ale nie wykluczam, że wliczał w to święta, podczas których się widywaliśmy" - zaznaczył Kaczyński. "Na pewno nie było żadnej próby wykorzystania tych nagrań do nacisku czy jakiegoś szantażu, któremu i tak bym nie uległ" - podkreślił prezes PiS.

Kaczyński skomentował także opublikowaną przez "GW" w czwartek fakturę, którą spółce Srebrna miała wystawić spółka Nuneaton. "Po pierwsze, taki dokument nie wpłynął w czerwcu do spółki, a powinien do niej trafić" - wskazał. Jak dodał, z informacji medialnych wynika, że nie zapłacono od niej podatku VAT, co - jego zdaniem - "potwierdza, że to dokument specjalnego rodzaju".

"Tak przy okazji pokazuje to też szczególne połączenie zaciekłości, złej woli i ignorancji tych, którzy prowadzą tę akcję" - ocenił prezes PiS.

Zdaniem Kaczyńskiego zapowiadana wcześniej publikacja "GW" to "nie jest nawet kapiszon". "Tam przecież nic nie ma. Ale parę spraw chcę sprostować, bo mamy do czynienia z całą masą nieprawdziwych sugestii" - wyjaśnił.

« 1 »
  • Gość
    11.02.2019 07:15
    Czy tylko ja mam wrażenie, jakby to pan Prezes sam się nagrywał? :D Całość wygląda bardziej na akcję wymierzoną rykoszetem w Gazetę Wyborczą niż bezpośrednio w Prezesa - coś jak miły, puchaty baranek pukający do drzwi Smoka Wawelskiego...
    doceń 0
  • Rafaello
    11.02.2019 08:11
    Na pewno nie ma nic nielegalnego, bo inaczej pan minister Ziobro już by zarządził śledztwo w tej sprawie.
    doceń 4
  • Jurek
    11.02.2019 08:16
    Najwazniejsze ze nie ma "przeklenstw" (chyba chodzi Prezesowi o wulgaryzmy)?
    doceń 4
  • lemat
    11.02.2019 09:36
    Jeśli nie udało się znaleźć żadnej "afery na Kaczyńskiego", nad czym z całą pewnością pracowały od lat najtęższe głowy, należało ją stworzyć. Nie ma wątpliwości że "prześwietlono" każdą osobę w jakikolwiek sposób z Prezesem związaną, jeśli i tu nic się nie znalazło, można było kogoś osobiście uwikłać w jakąś pomocniczą aferkę, w matematyce zwie się to lemat. Zaszantażować, przejąć nad nim kontrolę, zmusić do określonych działań. Jak choćby forsowania rozpoczęcia budowy, kiedy wiadomo było że przy danych władzach stolicy ta budowa nie ma prawa się udać. A w takiej Austrii, prawdziwy lub niekoniecznie donosik do fikusa, oznacza kłopoty wobec których to co może spotkać polskiego podatnika to prawdziwy pikuś. Zadano sobie niemało trudu, odwalono solidną robotę, ale popełniono błąd. Ktoś mierzył ofiarę prowokacji swoją miarką. Czy jednak do końca sprawa poniosła kompletne fiasko? Nie! Hasło Taśmy Kaczyńskiego poszło w Polskę i tyle na ten temat wie większość kierującego się wyłącznie nagłówkami niektórych Gazet elektoratu. A o taki dokładnie elektorat przecież autorom afery chodzi.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama