107,6 FM

Czy kamienie wołać będą?

«Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą».

Łk 19, 28-40

Jezus szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

Gdy przybliżył się do Betfage i Betanii, ku górze zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: «Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie uwiązane oślę, którego nie dosiadał żaden człowiek. Odwiążcie je i przyprowadźcie. A gdyby was kto pytał: „Dlaczego odwiązujecie?”, tak powiecie: „Pan go potrzebuje”».

Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział.

A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: «Czemu odwiązujecie oślę?»
Odpowiedzieli: «Pan go potrzebuje».

I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów zaczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I mówili głosem donośnym:

«Błogosławiony Król,
który przychodzi w imię Pańskie.
Pokój w niebie
i chwała na wysokościach».

Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: «Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom!»
Odrzekł: «Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą».

«Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą».

Dziś w kościołach czytamy opis Męki Pańskiej. Jednak podczas uroczystego poświęcenia palm liturgia przewiduje odczytanie Ewangelii o wjeździe Jezusa do Jerozolimy. Jaki jest sens tego wydarzenia? Dlaczego Pan chciał w tak spektakularny sposób wkroczyć do miasta, w którym wkrótce zostanie osądzony, umęczony i zabity? Wjazd do Jerozolimy przypomina intronizację króla. Jezus wjeżdża do miasta nie na koniu, który kojarzył się z wojną, z dumą, potęgą, ale na osiołku. Osioł był zwierzęciem używanym do prac na roli, do przenoszenia ciężarów, także jako wierzchowiec. Jezus chce w ten sposób podkreślić, że przybywa jako pokorny sługa, jako król pokoju, król ubogich. Nie chce być władcą politycznym, ale chce władać sercami przez miłość.

Ciekawe jest to, że to sam Jezus inspiruje tak huczny wjazd do Jerozolimy. Wielokrotnie wcześniej po swoich spektakularnych cudach zabraniał uzdrowionym opowiadania o tym. Ewidentnie unikał poklasku tłumów, stronił od powierzchownej popularności. Tym razem godzi się na to, aby głośno, publicznie manifestowano Jego mesjańską godność. Być może dlatego, że wie, iż Jego tronem okaże się krzyż, koroną ciernie, a berłem trzcina. Jest królem-sługą, który umywa nogi i oddaje życie za swoich poddanych. Ale prawdą jest też to, że jest odwiecznym Panem świata, któremu każde stworzenie winno oddawać chwałę.

Prorocki gest Jezusa spotyka się z dwiema reakcjami. Pierwszą jest entuzjazm uczniów, którzy wielbią Boga i wyznają w Jezusie oczekiwanego Mesjasza. „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie” – wołają. To echo wielu prorockich zapowiedzi Starego Testamentu, które wypełniają się w Jezusie. Jest też twarda reakcja faryzeuszy, którzy naciskają na Jezusa, aby uciszył wiwaty tłumu. Pokorny król wjeżdżający na osiołku do Jerozolimy odpowiada: „Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą”. Są chwile, kiedy trzeba głośno, odważnie, publicznie oddawać Bogu cześć. W imię wiary.

Kościół widział we wjeździe Jezusa do Jeruzalem zapowiedź tego, co się dzieje w liturgii. Chrystus przychodzi wciąż na nowo, pokornie, pod postacią chleba i wina. Chrześcijanie muszą mieć odwagę oddawać mu hołd. Czasem w izdebce, a czasem w wielkiej bazylice. W wielu katolickich państwach zniesiono procesję Bożego Ciała i unika się wszelkich form publicznego przyznawania się do Chrystusa. Nawet bicie w dzwony wydaje się niektórym zbyt ostentacyjne. Często to wycofanie wierzących z głośnego wołania „hosanna” na cześć Jezusa tłumaczy się pokorą, naśladowaniem cichego Jezusa lub powtarzaniem, że wiara jest sferę prywatną. A jednak „jeśli umilkniemy, kamienie wołać będą”. Bywa tak, że to swój lęk, zwątpienie lub uleganie presji politycznej poprawności, ubieramy w szaty pokory. Są chwile, kiedy nie wolno milczeć. Kiedy w imię prawdy trzeba z całą pokorą i z całą siłą oddawać Bogu chwałę. Przed nami Wielki Tydzień, Triduum Paschalne. To czas oddawania chwały Panu, który przychodzi by nas zbawić. Miejmy odwagę przyznawać się do Niego. I w zaciszu swego serca i głośno wobec świata.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Gabriela
    14.04.2019 07:41
    Uroczystym wjazdem do Jerozolimy Jezus oficjalnie objawił swą mesjańska godność. Ów wjazd to jednak nie „intronizacja króla”, podobnie jak najbardziej sugestywne inscenizacje Męki Pańskiej nie są w stanie „uobecnic” jej samej i pozostają teatralnym spektaklem. Bywa, ze trzeba „podnieść swój głos” nie tylko wobec świata, ale i własnej wspólnoty wierzących. Bo czasem musza wołać kamienie. Również te odrzucane.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama