107,6 FM

Szumowski: Ochrona zdrowia priorytetem rządu

Zdrowie jest priorytetem obecnego rządu - zapewnił w rozmowie z PAP minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że na zdrowie Polaków przeznaczamy w tym roku ponad 100 mld zł, to o 25 mld więcej niż w 2015 r. Zaznaczył, że zmiany są wprowadzane ewolucyjnie.

PAP: Ministerstwo zdrowia mieści się przy ul. Miodowej, ale kolejni ministrowie zdrowia nie mają tu słodkiego życia W sobotę sprzed siedziby MZ wyruszy manifestacja przeciw "lekceważeniu ochrony zdrowia Polaków przez kolejne ekipy rządowe". Rząd Zjednoczonej Prawicy lekceważy ochronę zdrowia?

Ł.Sz.: Ochrona zdrowia faktycznie była traktowana po macoszemu przez poprzednie rządy, ale rząd Zjednoczonej Prawicy zdecydował się na odważne decyzje zaczynające ewolucyjny ciąg zmian. Oczywiście, nie od razu Kraków zbudowano i zmiany wymagają czasu.

Dzięki naszym działaniom zwiększamy liczbę kształcących się lekarzy i pielęgniarek, w niektórych dziedzinach udało się skrócić kolejki - wprowadzając nielimitowane badania obrazowe, takie jak tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny, nielimitowane leczenie zabiegowe zaćmy. To początek i mamy świadomość, że wiele przed nami, by poprawić jakość leczenia Polaków.

PAP: Organizatorzy manifestacji m.in. z OZZL podnoszą, że najbardziej jaskrawym przejawem lekceważenia ochrony zdrowia jest wielkie niedofinansowanie publicznej ochrony zdrowia, skutkujące kolejkami do leczenia, pogarszaniem stanu zdrowia pacjentów i ogromem cierpienia. Co Pan minister na taką diagnozę?

Ł.Sz.: Pierwszy raz mamy realny wzrost finansowania ochrony zdrowia zagwarantowany w tzw. ustawie 6 proc. PKB. Jeśli spojrzymy, jak na przestrzeni lat kształtowały się nakłady na zdrowie, to widzimy, że te nakłady faktycznie rosną.

W 2012 r. mieliśmy 70 mld zł, w 2015 - 75 mld zł, a na 2019 r. zaplanowane było już 97,5 mld zł. Ale my nie tyle obiecujemy, co realizujemy obietnice z naddatkiem. Dzięki temu, że zdrowie jest naprawdę priorytetem rządu, wspólne działania z Ministerstwem Finansów doprowadziły do zwiększeniu budżetu NFZ o ponad 4 mld zł.

To oznacza że na zdrowie Polaków przeznaczamy symboliczną sumę ponad 100 mld zł. To 25 mld zł więcej niż w 2015 r., a w 2024 na zdrowie przeznaczymy o 60 mld więcej niż dzisiaj, to ponad 150 proc. obecnej kwoty. Musimy tak gospodarować tymi środkami, by pacjenci odczuli realną poprawę.

To jest gigantyczny wzrost finansowania. Jednak, żeby pacjent odczuwał ten wzrost w postaci skróconych kolejek, musimy jeszcze ciężko pracować przez najbliższe lata.

Teraz nakłady szły m.in. na to, by miał kto nas leczyć - na odwrócenie zapaści w kadrach medycznych, bo jak wskazują niezależne raporty, brak kard jest jedną z głównych przyczyn kolejek. Równolegle zwiększamy finansowanie tam, gdzie czas oczekiwania na leczenie był najdłuższy. I już teraz widzimy, że to działa. Kolejki w zaćmie, rezonansie magnetycznym i tomografii komputerowej maleją.

PAP: Rząd akcentuje, że na mocy przyjętych ustaw od 2024 r. na finansowanie ochrony zdrowia ma być przeznaczane corocznie nie mniej niż 6 proc. PKB. Lekarze rezydenci akcentują zaś, że czują się oszukani, m.in. dlatego że spodziewali się innego odniesienia wskaźnika

Ł.Sz.: Zimą 2018 r. rozmawialiśmy z przedstawicielami rezydentów o tempie wzrostu nakładów na ochronę zdrowia, który był celem obu stron. Rozmowy dotyczyły tego, jak szybko te nakłady będą rosły i kiedy osiągną poziom 6 proc. PKB określony w ustawie. Sam sposób liczenia był znany i opisany w ustawie z dnia 24 listopada 2017 r.

W toku rozmów i konsultacji publicznych nikt nie zgłaszał uwag co do tej kwestii. Nie zmienialiśmy metodologii liczenia - zarówno w ustawie, jak i porozumieniu był ten sam zapis. Obie strony go zaakceptowały. Bierzemy przy planowaniu budżetu na rok następny wartość, która zostaje opublikowana w obwieszczeniu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Co jednak dla mnie jest ważniejsze od dyskusji - o nazwijmy to "księgowych" - szczegółach to fakt, że środki na ochronę zdrowia namacalnie rosną i to szybciej niż zakłada ustawa 6 proc. Tych pieniędzy w systemie jest rzeczywiście więcej.

Dzięki temu, podjęliśmy decyzję o zwiększeniu wyceny świadczeń od 1 lipca 2019 r o 4,1 mld zł. Zarządzenie prezesa NFZ w tej sprawie trafiło do konsultacji publicznych. Zwiększamy środki m.in. na SOR-y, psychiatrię, rehabilitację i leczenie uzdrowiskowe i inne świadczenia.

Warto dodać, że część tych środków dyrektorzy placówek medycznych mogą przeznaczyć na podwyżki dla pracowników. Ale też wprowadzamy bardziej wyśrubowane standardy opieki nad pacjentami w SOR-ach czy też planujemy wzrost wynagrodzenia minimalnego w ochronie zdrowia.

« 1 »
  • tłum
    01.06.2019 09:42
    Jeśli prawdą jest że na SORach przez 24 h 2 lekarzy i 4 pielęgniarki mają do obsłużenia 180 pacjentów to chyba brakuje lekarzy. A ci którzy są od zawsze byli albo stali się robotami i mają kompletnie gdzieś czyjeś zdrowie czy życie. Stąd nie dziwi zasypiający na stojąco lekarz wychodzący z SORu który nie reaguje na prośby by się zająć kimś kto po kilku godzinach umiera bez pomocy.
    doceń 1
  • A.G.
    01.06.2019 16:13
    Minister Zdrowia, kpi sobie z chorych - jeśli się zważy politykę ochrony zdrowia i stan szpitali oraz braku dostępu do lekarzy.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama