107,6 FM

Płeć z wyboru

Ideologii gender nie da się pogodzić ani z wiarą, ani z rozumem i nauką. To główny wniosek, jaki płynie z watykańskiego dokumentu poświęconego kolejnej odmianie marksizmu.

O tym, że podstawowy błąd marksizmu odżywa dziś w ideologii gender, pisał w ubiegłym roku papież Franciszek w przedmowie do wyboru pism Benedykta XVI. Podczas gdy papież senior wskazywał, że podstawowy błąd ideologii marksistowskiej polega na odrzuceniu zależności człowieka od Boga, Franciszek dodawał, że ta pokusa jest dziś znowu bardzo aktualna i pojawia się w nowych formach, w tym w „kolonizacji sumień ideologią zaprzeczającą głębokiej pewności, że człowiek istnieje jako mężczyzna i kobieta, którym zostało powierzone zadanie przekazywania życia”. Trzy lata wcześniej, w czasie podróży do Gruzji, papież Franciszek powiedział wprost: „Dzisiaj trwa wojna światowa, by zniszczyć małżeństwo. wielkim wrogiem małżeństwa w dzisiejszych czasach jest teoria gender. Niszczy się je nie za pomocą broni, ale idei; niszczą je kolonizacje ideologiczne”.

W tym właśnie kontekście warto spojrzeć na dokument watykańskiej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej pod znamiennym tytułem: „Mężczyzną i kobietą stworzył ich. Z myślą o drodze dialogu o kwestii gender w edukacji”. Prefekt Kongregacji kard. Giuseppe Versaldi wyjaśniał mediom, że jest to odpowiedź Kościoła na narzucanie ideologii gender w szkolnictwie oraz eliminowanie innych poglądów, zwłaszcza chrześcijańskiego. Zdecydowanie mocną stroną dokumentu jest trafnie zdiagnozowana przyczyna rozwoju ideologii i wskazanie na jej sprzeczność z naturą, nauką i wszelką wiedzą o człowieku. Niestety, jego wymowę osłabia zupełnie niepotrzebne rozróżnienie na ideologię gender i tzw. studia genderowe, z sugestią, że te drugie mogą zawierać jakieś punkty umożliwiające dialog z chrześcijaństwem. Spróbujmy przyjrzeć się jednej i drugiej stronie tego dokumentu (w chwili pisania tekstu nie było jeszcze oficjalnego polskiego tłumaczenia, korzystałem z angielskiej i francuskiej wersji językowej).

Brak orientacji

„Staje się coraz bardziej oczywiste, że stoimy obecnie w obliczu tego, co można by nazwać kryzysem edukacyjnym, zwłaszcza w dziedzinie afektywności i seksualności. W wielu miejscach planuje się i wdraża programy nauczania, które »rzekomo przekazują neutralną koncepcję osoby i życia, a jednocześnie odzwierciedlają antropologię przeciwną wierze i rozumowi«” – czytamy we wstępie. Autorzy trafnie wskazują na dezorientację, jaka pojawiła się w związku z tym w naszej kulturze, co pomogło „zdestabilizować rodzinę jako instytucję”, z tendencją „znoszenia różnic między mężczyznami i kobietami, przedstawiając je wyłącznie jako efekt uwarunkowań historycznych i kulturowych”. Dalej autorzy słusznie zauważają, że ideologia ta ma wyraźny charakter misyjny, a narzędziem tej misji stały się edukacja i prawo. Różnym formom tej ideologii nadano ogólną nazwę „teoria płci”. Ta „zaprzecza różnicy i wzajemności w naturze mężczyzny i kobiety i przewiduje społeczeństwo bez różnic seksualnych, eliminując tym samym antropologiczne podstawy rodziny. Ta ideologia prowadzi do programów edukacyjnych i aktów prawnych, które promują osobistą tożsamość i emocjonalną bliskość radykalnie odseparowaną od biologicznej różnicy między mężczyzną i kobietą. W konsekwencji ludzka tożsamość staje się wyborem jednostki” – czytamy w dokumencie o gender.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama