107,6 FM

Jest decyzja prokuratury ws. obrazu Matki Bożej z tęczową aureolą na Marszu Równości

Osoby, które podczas czerwcowego Marszu Równości w Częstochowie niosły wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą nie dopuściły się przestępstwa obrazy uczuć religijnych - uznała częstochowska prokuratura, umarzając postępowanie w tej sprawie.

"Postępowanie umorzono ze względu na brak znamion czynu zabronionego" – powiedział w środę PAP prok. Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Dochodzenie toczyło się w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ. Trafiło do niej kilka doniesień osób, które obserwowały marsz i poczuły się urażone zachowaniem organizatorów i uczestników zgromadzenia.

Uczestnicy zorganizowanego 16 czerwca marszu mieli tęczowe flagi i elementy odzieży – skarpetki, czapki czy torby; nieśli także tęczową flagę z wizerunkiem orła białego, a także pojawiającą się także w innych miejscach kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, na którym aureola otaczająca głowy Maryi i Dzieciątka miała tęczowe barwy. To właśnie obraz niesiony przez uczestników marszu rozpalił emocje wśród kontrmanifestantów. Krzyczeli: "Oddać obraz!" i na chwilę zablokowali trasę przemarszu.

Postępowanie toczyło się pod kątem art. 196 Kodeksu karnego. Stanowi on, że "kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Jak wyjaśnił prok. Wróblewski, zgodnie z wykładnią, musi to być czyn, który nosi znamiona wulgarności i ma na celu ubliżenie osobom wyznającym religię. "Z argumentacji postanowienia o umorzeniu wynika, że sama tęcza, symbol tęczy, takiego charakteru ubliżającego czy wulgarnego nie ma; brak też dowodów, że organizatorzy marszu mieli na celu obrazę uczuć religijnych" – wskazał prokurator.

W II Marszu Równości w Częstochowie brało udział ok. 600 osób. Legalny marsz był zakłócany przez kontrmanifestantów, rekrutujących się m.in. ze środowiska kibiców, którzy nie mieli zgody władz miasta na manifestację. Policja informowała po imprezie, że nie odnotowała poważniejszych zdarzeń i naruszeń prawa, na kilka osób nałożono mandaty.

Częstochowska prokuratura prowadziła wcześniej podobne postępowanie, dotyczące transparentu z białym orłem na tęczowym tle, niesionym na wcześniejszym Marszu Równości w tym mieście. Także w tamtym przypadku nie dopatrzyła się przestępstwa i umorzyła śledztwo. Biegły, który wypowiedział się w tej sprawie ocenił, że niesiony podczas manifestacji przedmiot trudno uznać za flagę, był to jedynie transparent z aluzyjną interpretacją flagi, a intencją jego twórców nie było znieważenie symboli państwowych.

« 1 »
  • velario-new
    23.10.2019 16:24
    To znaczy, że składający zawiadomienie są nadwrażliwi, ponieważ tęcza - jak słusznie stwierdziła prokuratura - sama z siebie nie niesie żadnej znieważającej treści. Znieważenie uczuć religijnych musi mieć charakter obiektywny.
    doceń 21
  • Shymon
    23.10.2019 20:19
    Bezczeszczenie wizerunku Matki Bożej nie jest obrazą uczuć religijnych?
    doceń 26
  • saherb
    24.10.2019 04:08
    Pamiętacie co się stało, gdy duńska i francuska gazeta opublikowała satyryczny rysunek przedstawiający Mahometa? W tych przypadkach sąd nie był potrzebny. Natomiast katolików "można" bezkarnie obrażać, a sądy to potwierdzają. Oprócz obrazu Matki Bożej, znieważono również godło narodowe.
    doceń 17
  • tomaszz
    24.10.2019 11:37
    Nie znam osób, które niosły ów wizerunek z tęczową aureoloą. Nie znam ich intencji, a to ona określa czyn. Jeśli chcieli pokazać w ten sposób, że jest ona także matką osób lgbt, to tak, jest także ich matką. I pragnie także ich doprowadzić do Jezusa.
    Jeśli chcieli ją w ten sposób obrazić, to tak, stawajmy w jej obronie, ale wykorzystując nadarzającą się okazję do pokazania miłości jaką Bóg ma dla grzeszników. Uciekanie się do świeckich sądów w sprawach wiary już św. Paweł potępił jako zachowanie niegodne chrześcijanina. My mamy inny oręż. Krzyż, którym jedynie możemy się chlubić. Jeśli Matka Boża, i nasza, otrzymuje cios w samo serce, to naszym, jej dzieci miejscem jest miejsce obok jej serca, starając się przede wszystkim jej wynagrodzić ból zadany przez inne dzieci. Jeśli ją kochamy to to jest nasze naturalne miejsce gdzie możemy nawiązać z nią jeszcze większą bliskość. Jak apostołowie, którzy powinni trwać przy niej pod Krzyżem Jezusa, i współcierpieć z nią kiedy zabijano jej syna. Jak wiemy tylko Jan pozostał.
    Jaki owoc może nam czy im przynieść proces sądowy o obrazę uczuć religijnych? Duchowo - żadnego, a może nawet gorzki. Pokazuje on jednak naszą wybujałą dumę, wypacza obraz Boga i szkodzi Bożemu planowi zbawienia, który polega na tym aby wszyscy poznali Jezusa - takiego jaki jest, a nie wypaczonego.
    Spróbujmy zrozumieć co znaczy "zło dobrem zwyciężać".
    doceń 6
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama