107,6 FM

Holandia: Spotkanie pary królewskiej z polską parą prezydencką

Od ceremonii powitania na dziedzińcu pałacu królewskiego w Hadze przez króla Niderlandów Wilhelma Aleksandra i jego małżonkę rozpoczęła się we wtorek oficjalna wizyta w Holandii prezydenta Andrzeja Dudy i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy.

Polska para prezydencka przybyła do Holandii w poniedziałek. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski podkreślił, że ich wizyta przypada w szczególnym czasie, jeśli chodzi o dwustronne relacje między oboma krajami - w tym roku obchodzimy setną rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz 75. rocznicę wyzwolenia Bredy przez 1. Dywizję Pancerną pod dowództwem gen. Stanisława Maczka.

We wtorek polska para prezydencka i holenderska para królewska spotkały się w pałacu królewskim w Hadze, gdzie na cześć polskich gości zostanie wydany uroczysty obiad.

Również we wtorek prezydent wraz z królem Niderlandów wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Bredzie, gdzie złożą kwiaty na grobie gen. Maczka, a także pod pomnikiem upamiętniającym polskich żołnierzy poległych w walce.

W ramach obchodów rocznicy wyzwolenia Bredy odbędzie się uroczysta defilada wojskowa na cześć polskich żołnierzy. Prezydent Duda i król Wilhelm Aleksander wspólnie będą odbierać defiladę ze schodów ratusza w Bredzie, skąd pozdrowią jej uczestników, a także wygłoszą okolicznościowe wystąpienia.

Wieczorem polska para prezydencka spotka się także z przedstawicielami mieszkającej w Holandii Polonii.

 

« 1 »
  • paszczyk2
    29.10.2019 14:46
    Pod koniec lat 80-tych byłem w Holandii, w miasteczku niedaleko Bredy. Pewien starszy pan, gdy dowiedział się, że jestem Polakiem, odezwał się do mnie po francusku. Zrobiłem tylko głupią minę, bo nie znałem słowa w tym języku. Widząc to, ów pan przeprosił mnie i już po angielsku wyjaśnił, że sądził iż wszyscy Polacy znają francuski. "A to dlaczego?" zapytałem. Okazało się, że pamiętał polskich żołnierzy, którzy wyzwolili Bredę z niemieckiej okupacji, a od tego czasu nie spotkał żadnego Polaka. "My friends", jak powiedział, wszyscy mówili po francusku jak Paryżanie. Miałem wtedy takie pojęcie, może słuszne może nie, że francuski w Polsce przedwojennej to znała jedynie arystokracja, więc wypaliłem, że pewnie akurat spotkał oficerów-szlachciców. A on na to: "Tak, tak! oni wszyscy byli szlachcicami. Byli rycerzami!"
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama