107,6 FM

Katowice. Msza św. w rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Machy

Arcybiskup Wiktor Skworc przewodniczył Mszy św. w katowickim areszcie śledczym. W Eucharystii uczestniczyła rodzina Sługi Bożego oraz zarząd aresztu.

77 lat po wykonaniu wyroku, do którego doszło właśnie w tym miejscu, wiemy już na pewno, że ks. Jan Macha zginął za wiarę i że wkrótce wspominać będziemy go w kalendarzu liturgicznym jako błogosławionego Kościoła. Są więc powody do radości i wdzięczności, o czym wspomniał we wprowadzeniu do liturgii metropolita katowicki.

Adwentowa czujność

W wygłoszonej homilii ks. Damian Bednarski, postulator procesu beatyfikacyjnym ks. Jana Machy., nawiązując do przeżywanego okresu liturgicznego, podkreślił, że ks. Jan Macha przez całe swoje krótkie życie „był człowiekiem adwentu!” - Jan Macha czuwał. Ta czujność wyrażała się już od młodości w nadzwyczajnej wrażliwości na biedę i potrzeby innych - zauważył.

Doświadczyli tego zarówno koledzy rocznikowi w seminarium, jak i wierni na parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej, gdzie duszpasterzował po święceniach i gdzie rozwinął ożywioną działalność charytatywną wśród polskich rodzin, dotkniętych skutkami hitlerowskiej okupacji.

Adwentowa czujność w sposób szczególny objawiła się podczas uwięzienia i oczekiwania na wykonanie wyroku - podkreślił ks. Bednarski. W zacytowanym ostatnim liście śląskiego kapłana, napisanym na krótko przed śmiercią, wybrzmiało świadectwo wiary i zawierzenia młodego kapłana: - „Idę przed Wszechmogącego Sędziego, który mnie teraz osądzi. Mam nadzieję, że mnie przyjmie. Moim życzeniem było pracować dla Niego, ale nie było mi to dane”.

Odważna decyzja

W imieniu rodziny i wszystkich uczestników Eucharystii przemówił siostrzeniec ks. Machy, Kazimierz Trojan. - My wszyscy cieszymy się z wiadomości przekazanej nam przez ks. Arcybiskupa, że nasz Hanik dostąpi chwały ołtarzy. Słów brakuje, by wyrazić naszą wdzięczność, za wysiłek, by postać ks. Jana ukazać w prawdzie.

Siostrzeniec śląskiego męczennika przypomniał, że nie było łatwym zadaniem poddanie osoby ks. Machy przemyśleniom i ponownej weryfikacji historycznej ze względu na stereotypowe opinie, które jeszcze 7 lat temu funkcjonowały w społeczeństwie. Podkreślano wówczas przede wszystkim aspekt polityczny i konspiracyjny jego działalności.

Dziś dzięki przeprowadzonemu procesowi i ostatecznej decyzji potwierdzającej męczeński charakter jego śmierci nikt nie może mieć wątpliwości, że "czujność" ks. Jana Machy, o której była mowa w homilii, rzeczywiście doprowadziła go do świętości.

- Przed nam nami kwestie czysto formalne, czyli ustalenie miejsca i daty beatyfikacji. W przeciągu najbliższych kilku tygodni wszystko będzie jasne - zapewniał abp Skworc. Archidiecezja katowicka będzie starała się, aby beatyfikacja odbyła się w Katowicach.

Katowice. Msza św. w rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Machy   Uczestnicy Mszy św. w kaplicy aresztu. Marcin Głąbik
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Andda
    04.12.2019 07:17
    A tak konkretnie, to w czym ta świętość się przejawiła? Ks. Macha - jak tysiące innych - wdał się w konspirację i - jak tysiące innych - został za to zabity. W czym są mniej święci jego dwaj towarzysze, którzy na tym samym procesie zostali skazani za to samo na tę samą karę? I straceni w ten sam sposób, jeden po drugim? Ktoś w ogóle się nimi przejął?
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama