107,6 FM

Biejat odwołana z przewodniczenia sejmowej komisji polityki społ. i rodziny

Posłanka Lewicy Magdalena Biejat została w czwartek odwołana z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Na nową przewodniczącą wybrano Urszulę Rusecką (PiS). Głosowanie poprzedziła burzliwa debata i polemiki między parlamentarzystami PiS i Lewicy.

Magdalena Biejat została wybrana na przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny 14 listopada, na pierwszym posiedzeniu. Zagłosowało za nią 25 posłów, w tym członkowie Prawa i Sprawiedliwości.

Po wyborze Biejat przekonywała, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Wkrótce po głosowaniu posłanka PiS Anna Siarkowska poinformowała, że tylko trzy członkinie tego ugrupowania były przeciwne wyborowi Biejat, inni albo zagłosowali "za", albo byli na posiedzeniu nieobecni. Nie przeszkodziło to PiS w złożeniu w grudniu wniosku o odwołanie lewicowej przewodniczącej.

Według Jana Kanthaka (PiS), Biejat nie może sprawować funkcji przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny, bo jest osobą, która "niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości". Odwołania Magdaleny Biejat domagała się również Konfederacja.

Sprawozdawczyni wniosku o odwołanie, posłanka Teresa Wargocka (PiS) argumentowała, że Magdalena Biejat jest jedynym przewodniczącym spośród 29 przewodniczących sejmowych komisji bez doświadczenia parlamentarnego, jest bowiem posłanką pierwszą kadencję. Biejat wytknięto też "absolutny brak aktywności" w czterech tygodniach, które nastąpiły po jej wyborze.

Zdaniem posłów PiS, przewodniczenie tej komisji powinno natomiast przypaść bardziej doświadczonej osobie. Nie bez znaczenia miał być przy tym także fakt, że jest to jedna z najbardziej obciążonych pracami komisji w Sejmie.

Jednak powodem odwołania stały się jednak także poglądy Magdaleny Biejat, które w uzasadnieniu uznano za kontrowersyjne. - Poglądy polityczne, jakie pani poseł reprezentuje w licznych wywiadach, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa. Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli, że głosi je przewodnicząca komisji, w której zapadają decyzje o polityce państwa wobec rodzin - mówiła Wargocka.

« 1 2 »
  • seitz
    16.01.2020 13:42
    Obłuda z której następne pokolenia będą się naśmiewać.
    Lewica jest jak zwykle za życiem nienarodzonym wszystkich gatunków na planecie z wyjątkiem człowieka.
    Człowiek jest pasożytem bo zostawia ślad węglowy, krótko mówiąc szkodzi planecie bo zużywa tlen.
    Księżniczka i Książę z Wielkiej Brytanii z tego powodu nie chcą mieć więcej dzieci.
    Psów z pewnością to nie dotyczy.
  • saherb
    16.01.2020 14:03
    Dobrze, że została odwołana, choć nie podoba mi się styl, w jakim to zrobiono.
    doceń 7
  • GośćMaciej
    16.01.2020 22:09
    Z artykułu wynika, że poseł J. Kanthak powiedział, że posłanka M. Biejat jest osobą, która "niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości". Ostro powiedział, pryncypialnie ujawnił niebezpieczeństwa. Chciałem się coś więcej dowiedzieć, bo dotąd nic nie wiedziałem o żadnej z tych dwóch osób. Zajrzałem do Wikipedii. Obydwoje mają tam swoje niewielkie biogramy, o porównywalnej długości. Co do spraw rodzinnych jest zdanie, że Pani Biejat jest mężatką i ma dwoje dzieci, zaś o Panu Kanthaku nie ma informacji na analogiczny temat - jest trochę o jego karierze politycznej, a ze spraw rodzinnych wzmianka o jego rodzicach. To zapewne jeszcze nie wyczerpuje tematu, niemniej jednak owa pryncypialność oraz tak mocne oskarżenia o niszczenie rodzin i zabijanie dzieci wydały mi się zupełnie nie wiarygodne i dlatego krzywdzące.
    doceń 18
  • Adavila
    17.01.2020 14:45
    @AMID54 z artykułu to rzeczywiście wynika, warto jednak podkreślić, że 1. bardziej żałosne jest zachowanie posłów PIS, którzy przecież wiedzieli, jakie poglądy może mieć posłanka Lewicy; i być może w tym kontekscie są słowa Brauna. Nie bronię go zupełnie, jest czasem arogancki, być może jest ruskim agentem. Warto jednak podkreślić, że dobrych kilka lat temu nakręcił bardzo dobre filmy antyaborcyjne "Nie o Mary Wagner" i "Eugenika". Apeluję też do KAI i Gościa Niedzielnego by byli obiektywni wobec tego nietuzinkpwego człowieka (który, być może rzeczywiscie jest ruskim agentem)
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama