107,6 FM

Św. Arnold Janssen

"Ten człowiek chce zbudować dom dla misjonarzy, a nie ma ani grosza. Jest głupcem albo świętym" – tak podsumował spotkanie z Arnoldem Janssenem pewien biskup i były to słowa prorocze.

 Czas bowiem pokazał, że marzenie tego niemieckiego nauczyciela przyrody z XIX wieku, który został kapłanem, było mocno zakorzenione w świętości. A także w rodzinnym domu. Bo to tam nie raz i nie dwa usłyszał, że: „Ewangelię trzeba głosić na całym świecie”. Uznając te słowa swojego pobożnego ojca za duchowy testament, ks. Arnold zaczął najpierw wydawać biuletyn, w którym wskazywał, co Niemcy mogą uczynić dla sprawy rozwoju misji. Biuletyn szybko stał się popularnym miesięcznikiem katolickim, a jego pomysłodawca postanowił stworzyć także instytucjonalne struktury dla formowania i wysyłania misjonarzy w świat. Z tego powodu trafił przed oblicze swojego biskupa, który plany podlegającego mu kapłana skwitował przywołanymi już na wstępie słowami: głupiec albo święty. Ks. Arnold Janssen zupełnie się jednak tymi przeciwnościami nie zrażał, dlatego w kupionym za grosze zrujnowanym zajeździe w Holandii powstało wielkie dzieło misyjne: Zgromadzenie Słowa Bożego, którego członków popularnie określamy werbistami. Do 1909 roku, czyli do momentu śmierci ks. Janssena, jego współbracia z Dobrą Nowiną zdążyli trafić do Chin, Argentyny, Togo, Brazylii, Nowej Gwinei, Chile, Stanów Zjednoczonych, Japonii, Paragwaju i Filipin, a on sam – w co wierzymy - trafił do chwały nieba jako święty.

« 1 »

Zapisane na później