Ogłoszenia o tworzeniu tzw. służby sąsiedzkiej i społecznych patroli, które miałyby kontrolować mieszkańców osiedli, w tym sprawdzać domowe paleniska, pojawiły się w ostatnich dniach w mediach społecznościowych w wielu miastach Górnego Śląska i w całej Polsce. Policja oraz straże miejskie ostrzegają: to fałszywe informacje, które mogą prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców.
Wpisy zatytułowane m.in. „Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?” zalały internet, pojawiając się m.in. na lokalnych grupach w Katowicach, Siemianowicach Śląskich, Mysłowicach i Chorzowie. Autorzy ogłoszeń informowali o rzekomym naborze do społecznych patroli, które miałyby „dbać o porządek” na osiedlach oraz zgłaszać służbom wszelkie nieprawidłowości. Jedna z zapowiadanych „kontroli” miała dotyczyć domowych palenisk i tego, czym ogrzewane są mieszkania.
Publikacje szybko wywołały falę emocjonalnych reakcji internautów – od oburzenia, przez strach, po wzajemne oskarżenia. Jak podkreślają służby, właśnie taki efekt był celem autorów tych treści. Zdaniem policji mamy do czynienia z klasycznym fake newsem, którego zadaniem jest wzbudzenie niepokoju, skłócenie mieszkańców oraz podważenie zaufania do instytucji publicznych.
Informacje o rzekomych patrolach społecznych krążyły łącznie w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce. W wielu przypadkach schemat ogłoszeń był niemal identyczny – zachęcano do „obywatelskiego zaangażowania” i sugerowano, że takie działania są akceptowane lub wręcz oczekiwane przez służby porządkowe. To nieprawda - ustaliła Joanna Wyleżoł:
Zarówno policja, jak i straże miejskie apelują do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Służby stanowczo odradzają wpuszczanie do domów osób powołujących się na działalność „służby sąsiedzkiej” czy „patroli społecznych”. Istnieje realne ryzyko, że pod takimi hasłami mogą kryć się oszuści lub osoby próbujące rozpoznać teren przed kradzieżą.
Funkcjonariusze przypominają, że wszelkie wątpliwości co do tożsamości osób podających się za przedstawicieli służb należy niezwłocznie zgłaszać na numer alarmowy 112. W przypadku rzeczywistych kontroli służby zawsze legitymują się odpowiednimi dokumentami i działają w ramach jasno określonych procedur.
Służby apelują również o odpowiedzialność w mediach społecznościowych i nieudostępnianie niesprawdzonych informacji. Jak podkreślają, dezinformacja może prowadzić nie tylko do niepotrzebnego strachu, ale również do realnych zagrożeń dla bezpieczeństwa mieszkańców.