Malejące wydobycie, mniejsze zapotrzebowanie na węgiel i cena surowca na poziomie sprzed wojny. Z takimi problemami musi radzić sobie Polska Grupa Górnicza. Firma podała dane za zeszły rok i przedstawiła plany na obecny.
Polska Grupa Górnicza szuka oszczędności. Tylko w tym roku rozpocznie proces likwidacji dwóch ruchów: Bielszowice i Wujek.
- W zeszłym udało się zredukować liczbę firm zewnętrznych i zlikwidować ponad 100 km długości wyrobisk - mówi Bartosz Kempa (członek zarządu) odpowiedzialny za finanse Polskiej Grupy Górniczej:
Wyzwaniem dla spółki jest zmiana miksu energetycznego i malejące zapotrzebowanie na węgiel, W tym roku z Polskiej Grupy Górniczej ma odejść około 5 tys. pracowników. Ponad 3,5 tys. pracowników uprawnionych jest do skorzystania z instrumentów ustawowych, jakie daje ustawa górnicza - są to m.in. pakiety osłonowe.
Jednorazowe odprawy pieniężne już w tym roku wpłyną na pierwsze konta górników, którzy zdecydują się odejść z Polskiej Grupy Górniczej. To pokłosie znowelizowanej ustawy górniczej.
Na razie chęć otrzymania odpraw zgłosiło około 600 z 35 tysięcy uprawnionych pracowników. Mówi Marek Skuza wiceprezes ds. produkcji w PGG:
Jednorazowe odprawy pieniężne w PGG wynoszą 170 tys, złotych netto. Są oferowane pracownikom w ramach osłon socjalnych przy restrukturyzacji kopalń.
Prezes PGG – Łukasz Deja na spotkaniu prasowym przedstawił założenia oszczędnościowe na ten rok:
Warto dodać, że na przestrzeni lat (2015-2025) produkcja energii z węgla kamiennego i brunatnego spadła w Polsce z 78 procent do 52%. Z kolei produkcja energii z OZE wzrosła z 14 % do 31%.