107,6 FM

bł. brat Bonifacy

Z piekła do nieba – taką drogę pod koniec życia przeszedł ten 29-letni franciszkanin.

Z piekła Auschwitz, gdzie trafił na początku stycznia roku 1942, do chwały nieba wraz ze swoją  śmiercią 10 kwietnia tego samego roku w obozowym szpitalu. Jak łatwo policzyć brat Bonifacy Żukowski przeżył w obozie koncentracyjnym ledwie 3 miesiące, czy to nie za mało jak na męczennika? Otóż nie, bo spotkało go tam to samo, co wszystkich innych więźniów: bicie, szykany, praca ponad siły, a w przypadku brata Bonifacego dodatkowo wykonywana w siarczystym mrozie, co szybko skończyło się dla niego rozległym zapaleniem płuc. Jednak choć przyczyna jego śmierci była naturalna, to już zupełnie nienaturalny był powód skazania go na pobyt w Auschwitz – a była to nienawiść do wiary, jaką żywili naziści. Nienawiść tym głębsza w przypadku brata Bonifacego, że całe jego zakonne życie skupiało się na klasztorze w Niepokalanowie, a precyzyjniej na tamtejszej drukarni, skąd pod jego nadzorem na cały świat rozchodził się "Rycerz Niepokalanej" oraz inne czasopisma umacniające ducha i pogłębiające wiarę. A do tego wszystkiego, zachowała się opinia przełożonych o naszym dzisiejszym patronie, która w uszach gestapo zabrzmiała jak wyrok śmierci: "Pod każdym względem bardzo dobry. Więcej takich!". Tak oto ten 'czyniący dobro' zakonnik, bo tak tłumaczymy z łaciny imię brata Bonifacego Żukowskiego, został skazany na piekło na ziemi, a trafił do nieba jako błogosławiony.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później