107,6 FM

Św. Anzelm z Canterbury

Nie ma żadnej gwarancji. Dziecko pobożnych rodziców wcale nie musi pójść w ich ślady.

Żebyśmy jednak nie upadali na duchu pod ciężarem takich spostrzeżeń, pojawia się on: św. Anzelm z Aosty. Choć jego mama bardzo chciała, by dusza jej syna była nieskazitelna i robiła wszystko, co mogła, by tak się stało, to on i tak poszedł za ojcem, wybierając światowe życie. Jednak w wieku 27 lat, gdy już się zmęczył całym tym blichtrem, przypomniał sobie wreszcie wszystko to, czego rodzicielka nauczyła go w dzieciństwie. Przypomniał sobie i wstąpił do benedyktynów w Le Bec, w północnej Francji. Tam okazało się, że również i światowe życie Anzelma nie poszło na marne. Dzięki niemu jak nikt inny potrafił bowiem rozmawiać z młodymi zakonnikami o trudnych teologicznych kwestiach zrozumiałym, nowoczesnym językiem. W XI wieku stworzył on podstawę do rozważań wzajemnego stosunku wiary i rozumu, które nie wykluczają się, ale uzupełniają. Św. Anzelm z Aosty stał się więc poniekąd "ojcem średniowiecznej scholastyki" i doktorem Kościoła. Już to samo wyznacza rangę jego postaci, choć oczywiście bardziej przemawiające do wyobraźni jego mamy, zatroskanej o losy swego syna, są inne tytuły św. Anzelma: opat z Le Bec, biskup Canterbury, prymas Anglii. I z racji na tę ostatnią godność często mówimy nie tyle o św. Anzelmie z Aosty, gdzie się urodził, tylko o św. Anzelmie z Canterbury, gdzie pełnił swój urząd aż do śmierci w roku 1109. Zdaje się jednak, że jego rodzicielka nie byłaby z tego powodu urażona.

« 1 »

Zapisane na później