Bp Adam Wodarczyk: Z radością przyjąłem wiadomość, że Senat Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił rok 2027 Rokiem Księdza Franciszka Blachnickiego.
29.01.2015 - Katowice . Bp Adam Wodarczyk z portretem ks. Blachnickiego . Roman Koszowski /Foto Gość
Roman Koszowski /GN
- U podstaw tej decyzji leży zapewne fakt, iż w przyszłym roku przypada 40. rocznica jego odejścia do domu Ojca. Jak dziś wiemy, śmierć ta może mieć związek z zabójstwem - sprawą wciąż wyjaśnianą w odrębnym śledztwie prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej - powiedział bp Adam Wodarczyk na antenie archidiecezjalnego Radia eM (Katowice).
Oto pełna wypowiedź: ks. bp. Adama Wodarczyka, postulatora procesu beatyfikacyjnego czcigodnego sługi Bożego ks. Francisza Blachnickiego:
- Sama rocznica będzie jednak przede wszystkim okazją do przypomnienia osoby księdza Blachnickiego – jednego z duchowych ojców naszej wolności i niepodległości, także tej, którą przeżywamy od 1989 roku. Całe pokolenia, uformowane przez niego w Ruchu Światło-Życie, a także w Chrześcijańskiej Służbie Społecznej czy Chrześcijańskiej Służbie Wyzwolenia Narodów, aktywnie uczestniczyły i nadal uczestniczą w życiu społecznym, podejmując liczne inicjatywy i działania.
Nie sposób pominąć również jego ogromnego wpływu na życie Kościoła. Grono wychowanków i duchowych spadkobierców jego charyzmatu jest dziś bardzo liczne - nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Tym bardziej jego postać zasługuje na przypominanie, a jego dorobek - na pogłębioną refleksję, zarówno w wymiarze historycznym, jak i w kontekście aktualności jego myśli.
Rok poświęcony księdzu Blachnickiemu może stać się szansą na nowo odkryć piękno jego życia oraz bogactwo duchowego dziedzictwa, które pozostawił, zwłaszcza w odniesieniu do życia społecznego. Wskazywał on bowiem wyraźnie, jak bardzo potrzebne są fundamenty zakorzenione w wierze i oparte na wartościach, które często podkreślał: prawdzie, krzyżu i wyzwoleniu.
Być może będzie to także czas, który przybliży nas do chwili wyniesienia do chwały ołtarzy czcigodnego sługi Bożego, księdza Franciszka Blachnickiego. O to wszyscy gorąco się modlimy. Czy stanie się to na drodze uznania heroiczności jego cnót, czy też poprzez potwierdzenie męczeńskiego wymiaru jego śmierci - pokaże przyszłość, która jak się wydaje, nie jest już odległa.
Nie mamy jednak wątpliwości, że jego życie było piękne i święte - i że warto je ukazywać współczesnemu, zwłaszcza młodemu pokoleniu Polaków.