Polaków wreszcie przybywa

dodane 30.12.2014 07:18

PAP |

W 2014 roku miało ubyć prawie 24 tys. Polaków, a przybędzie nas 10 tys. - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, które publikuje "Rzeczpospolita".

Polaków wreszcie przybywa   Henryk Przondziono /Foto Gość W tym roku Polaków prawdopodobnie przybędzie

Bieżący rok miał być najgorszy pod względem przyrostu naturalnego po II wojnie światowej. Z opublikowanej 1 października najnowszej prognozy ludności na lata 2014-2050 wynikało, że w tym roku urodzi się zaledwie 360,4 tys. dzieci, a umrze 384,1 tys. osób.

Tymczasem, jak wynika z danych GUS, w okresie od stycznia do października tego roku urodziło się 318,7 tys. dzieci, o 4,6 tys. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Szacuje się więc, że w całym bieżącym roku urodzi się ok. 380 tys. dzieci, aż o 20 tys. więcej niż przewidywano. Będzie też mniej zgonów. W efekcie nastąpi dodatni przyrost naturalny - ok. 10 tys. osób.

Zdaniem ekspertów, wzrost urodzeń wynika w znacznej mierze z wprowadzonego w czerwcu 2013 r. rocznego, płatnego urlopu rodzicielskiego.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| "RZECZPOSPOLITA", DEMOGRAFIA, PRZEGLĄD PRASY

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Romek 21.01.2015 08:41
Niezalogowany użytkownik A mnie się wydaje, że masz tylko rację jeśli chodzi o przyrost naturalny. Wydaje mi się że do pięciu lat będziemy mieli dużo większy wskaźnik migracji (pozytywny). Może to trudno sobie wyobrazić, ale z tego co czytam i obserwuję politykę naszech rządu, to powoli przygotowujemy się na otwarcie na imigrantów - również tych długoczasowych. Myślę, że będą wysiłki by wpuszczać tylu imigrantów, by nie zapadł się rynek pracowniczy a z drugiej storny by nie wywołać zbyt wielkich oporów społeczeństwa obawiającego się imigrantów.
Plusów: 1 urug 30.12.2014 18:06
Niezalogowany użytkownik Chyba czegoś nie rozumiem! Komunikat niby pozytywny. Znaczy -- nie mamy kłopotów z demografią! Urodziliśmy w tym roku 380 tysięcy dzieci i zaczynamy mieć nadmiar?

To by znaczyło, że do odbudowy populacji 38 milionów (reprodukcja prosta!) potrzeba nam rodzić corocznie 380 tysięcy dzieci, co jak prosty rachunek wskazuje, będzie trwać 100 lat! Ale średnia życia Polaka jest teraz około 75 lat! A więc obrazowo rzecz ujmując: zanim odbudujemy populację, to wymrzemy!

A może jednak, jak każe elementarna wiedza z arytmetyki, rokrocznie brakuje do reprodukcji prostej około 100 tysięcy dzieci. A więc może jednak NIE MA wiadomości pozytywnych? Odbudowujemy populację tylko na 3/4 gwizdka! Sięgamy (czy chwilowo czy na stałe?) po dzietność 1,5 zamiast 1,3. Przy takiej dzietności za sto lat będzie nas 24 miliony a nie 21. Czy tutaj widać jakąś pociechę? Jakiś nadmiar? To po co taki durny komunikat?
Plusów: 1 kepasa 30.12.2014 11:40
Niezalogowany użytkownik Sprawa jest stosunkowo prosta, w myśl zasady "głupi ma zawsze szczęście" gdzie " głupi" określa nasze cudowne państwo. Mnóstwo moich znajomych spodziewa się dziecka większość z nich po urodzeniu będzie dostawać bardzo wysokie uposażenia, dlatego że przez przypadek znalazła się luka w prawie z której młode mamy chętnie korzystają. Brawa dla młodych mam i życzę pomyślności w nowym roku dla Was, dla dzieci i waszych rodzin.
Plusów: 4 Łukasz 30.12.2014 10:53
Niezalogowany użytkownik Z moich prywatnych obliczeń wynika, że za około 5 lat, gdy w fazę wysokiej śmiertelności wejdzie pokolenie powojennego wyżu demograficznego, a w fazę rozrodczą pokolenie niżu lat 90-tych, coroczna nadwyżka zgonów nad urodzeniami może sięgnąć nawet 100 tys. Do tego trzeba wziąć pod uwagę ujemny wskaźnik migracji.

wszystkie komentarze >