107,6 FM

Dostałam od syna kamień

Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”.

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”

A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”.

Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”.

Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.


Jezus pyta swoich uczniów, jak postrzegają Go inni. Apostołowie odpowiadają jakby jednym tchem, pospiesznie. O sprawach, które nas bezpośrednio nie dotyczą, mówi się łatwiej. Jezus jednak tej odpowiedzi nie komentuje. Inni ludzie nie są tu sednem sprawy. Ważny jest fakt: „Za kogo wy Mnie uważacie?”. To pytanie osobiste, na które musisz odpowiedzieć z głębi serca. I taka odpowiedź nie może być pospieszna czy byle jaka. Dlatego Szymon Piotr mówi, ważąc każde ze słów: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. W wyznaniu tym gęsto od znaczeń, konotacji, odwołań. Piotr nie zgaduje, on wie, komu zawierzył i dlaczego. Wie, nim objawiły mu to „Ciało i Krew”. Dlatego Jezus nazwie Go skałą.
Noszę w kieszeni mały kamień, który dostałam kiedyś od syna, i lubię obracać go w dłoni. Zwłaszcza kiedy świat próbuje wyśmiać moje zasady, kiedy próbuje zmiękczyć mój światopogląd. Ściskam go wtedy mocno, żeby poczuć, jak twarde są fundamenty, na których chcę budować.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..