publikacja 30.07.2016 17:28
Widok z wojskowego helikoptera, który przeleciał nad naszymi głowami musi być imponujący. Od strony Krakowa wciąż ciągnie rzeka pielgrzymów. Niektórzy całą drogę przemierzają na piechotę.
Narasta rzeka pielgrzymów zdążających z Krakowa do Brzegow Roman Koszowski /Foto Gość
Potężnieje rzeka pielgrzymów Roman Koszowski /Foto Gość
Nastrój jest radosny, ale nie piknikowy. Między występami artystycznymi puszczono fragment filmu dokumentalnego o wojnie w Syrii i Iraku. Przypominają się spotkania pod papieskim oknem. Tam też było poważnie. Ale można się spodziewać, że wieczorem, kiedy skończy się spotkanie z Franciszkiem, a upał zelżeje, młodzież zacznie tańczyć śpiewać – już bez pomocy artystów.
Na razie Brzegi czekają na Franciszka. Za chwilę będziemy śpiewać pieśń „Błogosławieni miłosierni” po łotewsku.
Pielgrzymi w drodze na Campus Misericordiae Roman Koszowski /Foto Gość
Większość pielgrzymów pokonuje trasę do Brzegów na piechotę Roman Koszowski /Foto Gość
redakcja@radioem.pl
tel. 32/ 608-80-40
sekretariat@radioem.pl
tel. 32/ 251 18 07