W. Brytania: Chcemy okresu przejściowego ws. reguł celnych

dodane 15.08.2017 15:10

PAP |

Brytyjski rząd przedstawił we wtorek propozycje dotyczące przyszłych relacji celnych pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską po wyjściu ze Wspólnoty w marcu 2019 roku. Londyn liczy m.in. na wypracowanie kilkuletniego okresu przejściowego po Brexicie.

W. Brytania: Chcemy okresu przejściowego ws. reguł celnych   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Londyn

Zgodnie z 14-stronicowym dokumentem rząd Theresy May planuje wraz z opuszczeniem UE formalnie wyjść z unii celnej, ale przedłużyć jej zasady w ramach nowego, tymczasowego porozumienia, które miałoby obowiązywać maksymalnie do trzech lat, tj. do 2022 roku, kiedy w Wielkiej Brytanii odbędą się kolejne wybory parlamentarne.

Na mocy tego porozumienia dotychczasowe zasady i przepisy miałyby zostać zachowane na określony czas po wyjściu ze Wspólnoty w marcu 2019 roku, zapewniając stabilność regulacyjną dla firm funkcjonujących zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i Unii Europejskiej. Dzięki temu będą one musiały przystosować się do nowych przepisów tylko raz - na koniec negocjacji dotyczących przyszłych długoterminowych relacji handlowych pomiędzy obiema stronami.

Zgodnie z brytyjską propozycją w międzyczasie - inaczej niż obecnie - brytyjscy ministrowie mieliby prawo negocjować nowe porozumienia handlowe z krajami trzecimi. Takie rozwiązanie wymagałoby ustępstwa ze strony państw członkowskich UE i byłoby wbrew dotychczasowym zasadom, które wykluczają formalne rozmowy w tej sprawie w trakcie członkostwa w unii celnej.

Jednocześnie przedstawione we wtorek stanowisko brytyjskiego rządu oznacza, że Londyn jest gotów zaakceptować, iż nowe umowy nie weszłyby w życie przed formalnym zakończeniem okresu przejściowego, tym samym opóźniając nakreślane przez ministra ds. handlu międzynarodowego Liama Foxa plany wzmocnienia handlu z krajami trzecimi.

Propozycja rządu w Londynie zawiera również dwa scenariusze dotyczące przyszłych relacji z Unią Europejską, po wygaśnięciu okresów przejściowych. W pierwszym z nich Wielka Brytania utrzymuje granice celne z UE, ale maksymalnie upraszcza wymagania stawiane przez celników, realnie redukując lub usuwając bariery w handlu. W drugim przewiduje wypracowanie nowego porozumienia, które podobnie jak unia celna kwestionowałoby w ogóle konieczność utrzymywania granic celnych pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską.

W ramach pierwszego rozwiązania Wielka Brytania uprościłaby i zautomatyzowała większość procesów dotyczących odprawy celnej, m.in. tworząc system internetowy pozwalający na wcześniejsze zgłoszenie załadunku celnikom, co pozwoliłoby w wielu przypadkach na przeprawę przez granicę bez zatrzymywania oraz płacenie cła w sposób zbliżony do podatku dochodowego - w odstępach czasowych - a nie przy każdorazowej przeprawie.

Drugie rozwiązanie zakłada, że towary wkraczające do Wielkiej Brytanii będą dzielone na te, które mają trafić jedynie do Wielkiej Brytanii, i te, które docelowo mogą trafić do państw członkowskich UE. Brytyjscy celnicy mogliby nakładać własne taryfy celne na te pierwsze, podczas gdy te drugie byłyby w pełni zharmonizowane ze stawkami obowiązującymi we Wspólnocie. Takie rozwiązanie nie było dotychczas testowane w żadnym kraju na świecie.

Zgodnie ze stanowiskiem rządu ostateczna decyzja będzie podyktowana troską o interes ekonomiczny Wielkiej Brytanii, a także uniknięcie tzw. twardej granicy pomiędzy Irlandią Północną a Republiką Irlandii, która zdaniem ekspertów mogłaby zagrozić procesowi pokojowemu na wyspie, oraz możliwością realizowania niezależnej od Wspólnoty polityki handlowej w przyszłości.

Jak zaznaczono, na tym etapie rozmów brytyjski rząd nie ma preferowanego rozwiązania i wybór ostatecznej formuły zależy od przebiegu negocjacji.

Jednocześnie brytyjski rząd planuje zreplikowanie wszystkich istniejących porozumień handlowych, których Wielka Brytania jest stroną jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, w tym m.in. umów o wolnym handlu zawartych przez UE i ustaleń w ramach Światowej Organizacji Handlu.

W rozmowie z PAP źródło w brytyjskiej administracji oceniło, że dotyczy to co najmniej 40 umów handlowych zawartych przez UE i kilkuset umów sektorowych, które będą procedowane przez odpowiednie ministerstwa. Intencją rządu jest, aby ten proces został zakończony wraz z okresem przejściowym, najpóźniej w 2022 roku.

"Podejście, które przedstawiamy dzisiaj, służyłoby zarówno Unii Europejskiej, jak i Wielkiej Brytanii, umożliwiając uniknięcie natychmiastowej zmiany przepisów (po wyjściu z UE) dla przedsiębiorstw i osób po obu stronach" - tłumaczył we wtorek minister ds. wyjścia z Unii Europejskiej David Davis.

"Wielka Brytania jest największym partnerem handlowym Unii Europejskiej i jest w interesie obu stron, aby wypracować porozumienie dotyczące naszych przyszłych relacji" - dodał. Jak podkreślono, import i eksport pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską był wart w 2016 roku 553 mld funtów.

Brytyjskie propozycje będą jednak podlegały dalszym negocjacjom z przedstawicielami działającej na mocy mandatu nadanego przez państwa członkowskie Komisji Europejskiej.

We wtorek KE zapewniła, że zamierza uważnie zapoznać się z propozycjami Londynu, ale podkreśliła jednocześnie, że przyszłe stosunki chce omawiać wtedy, gdy uzna postępy w negocjacjach na temat Brexitu za satysfakcjonujące.

"Umowa na temat przyszłych stosunków pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią może zostać zawarta dopiero wówczas, gdy Wielka Brytania przestanie być członkiem Unii" - czytamy w oświadczeniu KE przesłanym we wtorek PAP.

"Brytyjska propozycja () jest pozytywnym krokiem w kierunku tak naprawdę początkowego etapu negocjacji. Zegar tyka, a ta propozycja pozwoli nam osiągnąć postępy" - dodała KE.

Trzecia runda negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zaplanowana jest na koniec miesiąca.

Publikując w najbliższych tygodniach szereg szczegółowych analiz i propozycji brytyjski rząd chce odeprzeć krytykę, że jest nieprzygotowany do negocjacji, i wywrzeć nacisk na unijnych przywódców, by podczas szczytu UE w październiku uznali, że dokonano "wystarczającego postępu" w rozmowach dotyczących wyjścia ze Wspólnoty i zezwolili na formalne rozpoczęcie dyskusji dotyczących przyszłych relacji pomiędzy obiema stronami po Brexicie.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej w marcu br. i powinna opuścić Wspólnotę do końca marca 2019 roku.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BREXIT, DYPLOMACJA, ORGANIZACJE, PAP, RZĄD, UE, WIELKA BRYTANIA