Raport: Militaryzacja Krymu zagrożeniem dla praw człowieka

dodane 17.08.2017 15:20

PAP |

Ukraińscy obrońcy praw człowieka alarmują o postępującej militaryzacji zaanektowanego przez Rosję Krymu, co negatywnie wpływa na życie miejscowej ludności i prowadzi do ograniczania jej podstawowych swobód.

Raport: Militaryzacja Krymu zagrożeniem dla praw człowieka   Roman Koszowski /Foto Gość Ukraina

Raport w tej sprawie opracowała działająca na Ukrainie Krymska Grupa Praw Człowieka. Według niej na półwyspie rośnie liczba przestępstw, popełnianych na ludności cywilnej przez rosyjskich żołnierzy i tzw. rosyjską samoobronę, oraz szerzy się propaganda nienawiści i kultu przemocy w placówkach oświatowych.

"W ciągu 3,5 roku okupacji Krymu odnotowaliśmy wiele przypadków łamania praw człowieka, w czym uczestniczyli zarówno wojskowi Federacji Rosyjskiej, jak i przedstawiciele ugrupowań paramilitarnych. Wśród tych przypadków było przejmowanie własności prywatnej obywateli Ukrainy, w tym mieszkań należących do ukraińskich wojskowych, oraz własności prywatnych przedsiębiorców" - mówi współautorka raportu Iryna Siedowa.

"Ugrupowania paramilitarne, Kozacy i tzw. samoobrona Krymu, dopuszczają się ciężkich przestępstw, wśród których są zabójstwa, porwania i tortury. Rosyjskie władze wykorzystują także te struktury do napaści i zastraszania wszystkich, którzy nie zgadzają się z polityką Kremla" - dodaje Siedowa.

Krymska Grupa Praw Człowieka zwraca uwagę, że sprawcy tych przestępstw nie są ścigani przez rosyjskie władze na Krymie, a ugrupowania paramilitarne finansowane są z budżetu półwyspu.

Grupa zaznaczyła także w swoim raporcie, że wbrew prawu międzynarodowemu mieszkańcy Krymu powoływani są do rosyjskiej armii, co - jej zdaniem - jest poważnym naruszeniem przyjętych na świecie norm.

Druga część raportu mówi o militaryzacji życia społecznego na Krymie, która dotyczy przede wszystkim oświaty. "Propaganda nienawiści i kult przemocy stały się częścią edukacji dzieci, które nauczane są w szkołach walki o Rosję z bronią w ręku" - czytamy.

"Dzieciom narzucana jest wyłącznie rosyjska tożsamość, co prowadzi do utraty związków z państwem ich urodzenia i obywatelstwa, Ukrainą" - podkreśliła szefowa Krymskiej Grupy Olha Skrypnyk.

Po prezentacji na Ukrainie dokument, który przygotowała Grupa, będzie rozpowszechniany w instytucjach i organizacjach międzynarodowych, a zawarte w nim fakty będą dowodami w procesach przeciwko Rosji - oświadczyli autorzy raportu.

Rosja zajęła należący do Ukrainy Krym w 2014 roku w następstwie interwencji militarnej i referendum, którego wyników nie uznały ani władze w Kijowie, ani Zachód. Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym pozostaje częścią terytorium Ukrainy.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KRYM, PAP, PRAWA CZŁOWIEKA, ROSJA, UKRAINA

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 JAWA25 19.08.2017 14:06
'z Karta Atlantycką - pierwowzoru ONZu" polska język trudna
Plusów: 2 JAWA25 19.08.2017 14:05
to Stalin nie deportował Tatarów z Krymu w 1944? od kiedy Krym jest "bezsprzecznie rosyjski"? od Ruryka? czy wcześniej? Królewiec też ? A przykład z Hawajami całkiem na temat skoro mowa o Krymie, chyba Wujek zapomniał dodać że "w Stanach to Murzynów biją" ...
Plusów: 0 historyk 17.08.2017 21:31
Niezalogowany użytkownik autor czyli PAP powinien przeczytać "prawo międzynarodowe"... czyli kartę ONZ i punkty dotyczące prawa do samostanowienia i prawa do określenia swojej przynależności narodowej państwowej. Autorowi PAP chyba żal że w czasie zmiany przynależności nikt nie został ranny ani zabity. Twierdzenia o agresji Rosji na Krymie są przeciwko polskiej racji stanu. A to z powodu przejęcia w 1945 roku ziem zachodnich i północnych siłą a nie w wyniku referendum. Postanowienia Konferencji w Poczdamie mylnie nazywanej konferencją pokojową były niezgodne z Karta Atlantycką - pierwowzoru ONZu. Gdyby dziś odbyło się referendum mieszkańców Wrocławia to z pewnością ogłoszono by go nielegalnym. Dbajmy wiec o rzeczywiste prawa człowieka a nie te sponsorowane przez obcych
Plusów: 0 (wujek) Olek 17.08.2017 16:57
Niezalogowany użytkownik Krym, będąc bezsprzecznie rosyjski, został w r. 1954 "darowany" Ukrainie przez Ukraińca Chruszczowa. Nikt mieszkańców nie pytał, ale będąc w jednym wielkim ZSRR to nic nie znaczyło. Po finansowanym z USA puczu na Majdanie Ukrainie grozi rozłam. W referendum na Krymie przewaga zadecydowała sie na powrót do Rosji, to jest secesja. Dobry przykład na aneksję to Hawaii, wcielone bez pytania mieszkańców do USA w r.1898 ... Jak widać referenda i wybory są uznawane tylko wtedy, jak wynik jest (panom inwestorom) na rękę, tak wygląda "prawdziwa" demokracja.

wszystkie komentarze >

Reklama