Komisja Europejska zapowiada dalsze kroki wobec Polski w sprawie relokacji uchodźców

dodane 24.08.2017 15:48

PAP |

Komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos zapowiedział w czwartek, że jeśli Polska, Węgry i Czechy nie zmienią stanowiska w sprawie relokacji uchodźców, to KE pójdzie dalej z procedurą o naruszenie prawa UE. W praktyce oznacza to skierowanie sprawy do Trybunału.

Komisja Europejska zapowiada dalsze kroki wobec Polski w sprawie relokacji uchodźców   Glyn Lowe Photoworks. / CC 2.0 Siedziba Komisji Europejskiej

"Naprawdę mam nadzieję, że Polska, Węgry i Czechy ponownie rozważą swoje stanowisko. Ale jeśli się tak nie stanie, zamierzamy pójść z tą sprawą dalej" - podkreślił komisarz w oświadczeniu przekazanym PAP.

Kolejny krok w prowadzonej procedurze o naruszenie prawa unijnego wobec Polski, Węgier i Czech to skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Komisarz wyraził niezadowolenie, że niektóre państwa unijne "ignorują to, co zostało wspólnie ustalone". Chodzi o decyzje dotyczące relokacji, w ramach których w lipcu i wrześniu 2015 r. państwa członkowskie UE zgodziły się na przyjęcie 160 tys. uchodźców z Włoch oraz Grecji.

"Żałuję, że niektóre państwa członkowskie nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć, że wszystkie kraje muszą wziąć odpowiedzialność i okazać solidarność, aby stawić czoło wspólnym wzywaniom" - oświadczył Awramopulos.

Wcześniej Komisja Europejska potwierdziła, że otrzymała od Polski, Czech i Węgier odpowiedzi na zarzuty w sprawie niewywiązania się z obowiązku relokacji uchodźców. KE podkreśliła, że nie wycofa się z prowadzonej procedury.

W środę MSZ poinformował, że Polska w odpowiedzi do KE wniosła o umorzenie przez nią postępowania o naruszenie prawa UE w związku z niewypełnieniem zobowiązań wynikających z decyzji relokacyjnych, a w przypadku jego kontynuacji jest gotowa do obrony polskiego stanowiska przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

"Uważam, że możliwość, która powinna być rozważona - i ujmuję to w bardzo łagodny i dyplomatyczny sposób - jest taka, żeby wszystkie państwa członkowskie zastosowały się do decyzji, które same podjęły" - oświadczył na konferencji prasowej rzecznik KE Alexander Winterstein.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak oświadczył w środę, że Polska konsekwentnie podtrzymuje stanowisko sprzeciwiające się mechanizmowi relokacji. "To rozwiązanie jest błędne i zagraża bezpieczeństwu. Po raz kolejny podkreślam, że bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego" - wskazał Błaszczak, cytowany w komunikacie.

Zdaniem MSWiA Komisja Europejska nie wzięła pod uwagę argumentacji strony polskiej. W dokumencie wskazane zostały systemowe braki w mechanizmie wykonywania decyzji o relokacji, które - według MSWiA - nie pozwalają na zapewnienie odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa. Resort uważa, że mechanizmy weryfikacyjne są niewystarczające.

KE wszczęła w połowie czerwca procedurę wobec Polski, a także Czech i Węgier o naruszenie prawa unijnego. Bruksela zdecydowała się na taki krok w związku "z niewywiązywaniem się przez te kraje ze spoczywających na nich obowiązków związanych z relokacją uchodźców".

Przed miesiącem KE wysłała tzw. uzasadnione opinie do władz w Warszawie, Pradze i Budapeszcie, co było drugim etapem postępowania w tej sprawie. Stolice te miały miesiąc na odpowiedź na pisma z Brukseli.

Ministerstwo spraw zagranicznych, które przekazało KE pismo, wskazało, że Polska nie zgadza się z logiką przyjętych w 2015 roku decyzji relokacyjnych, "jednakże będzie kontynuować swoje wsparcie w innych dziedzinach, m.in. angażując się w ochronę granic zewnętrznych UE oraz systematycznie wzmacniając swoje zaangażowanie humanitarne".

W ramach programu relokacji Polska i Węgry nie przyjęły ani jednego uchodźcy. Z kolei Słowacja i Czechy wstrzymały realizację programu, uzasadniając to obawami związanymi z falą islamistycznych zamachów w UE w ostatnich latach. Władze w Bratysławie zdecydowały się jednak na złożenie dodatkowych zobowiązań w tej sprawie, co pozwoliło im uniknąć procedury.

Z najnowszego, datowanego na 21 sierpnia raportu wynika, że kraje biorące udział w programie przyjęły dotąd nieco ponad 26 tys. osób w ramach rozdzielnika uchodźców.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, IMIGRACJA, KE, ORGANIZACJE, PAP, UCHODŹCY, UE, UNIA EUROPEJSKA

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 25.08.2017 10:49
Niezalogowany użytkownik Rząd trzymać kurs jak dotąd, żadnej relokacji, żadnych osadników islamskich! Komisja nic nam nie zrobi, prędzej unia sie rozleci niż wyegzekwuje od nas haracz
Plusów: 0 Gość 25.08.2017 10:47
Niezalogowany użytkownik referendum to nie jest dobry pomysł, bo generalnie Polacy nie chodzą na referenda więc mogloby byc ono niewiążące, niech rząd trzyma kurs jak dotąd bo dostał mandat od wiekszości wyborców
Plusów: 1 Marcin 25.08.2017 09:04
Niezalogowany użytkownik I Papież Franciszek - też niech nie decyduje co mamy robić, sam niech sobie przyjmuje uchodźców jak taki święty.
Plusów: 1 Tobi 25.08.2017 00:26
Niezalogowany użytkownik Pozostaje referendum, które dałoby rządowi duży mandat w tej sprawie.

wszystkie komentarze >

Reklama