Ciężko zniesławiony ksiądz wolny od zarzutów

dodane 22.06.2018 13:22

KAI |

Francuski wymiar sprawiedliwości ostatecznie umorzył postępowanie w sprawie 59-letniego ks. Wenceslasa Munyeshyaki, oskarżanego o udział w ludobójstwie w Rwandzie przede 24 laty. Tym samym sąd apelacyjny w Paryżu potwierdził orzeczenie wydane już w 2015 r. przez wydział ds. zbrodni przeciwko ludzkości, od którego strony się odwołały.

Sędziowie śledczy stwierdzili, że pasywność wobec masakr, do jakich doszło w 1994 r. w Rwandzie, gdzie wówczas pracował, nie wystarcza do oskarżenia go o udział w ludobójstwie. Oznacza to zakończenie trwającego 20 lat śledztwa, w którym zebrano setki zeznań i odbyło się kilka konfrontacji, a także wizji lokalnych w Rwandzie.

- To więcej niż umorzenie. To oznacza, że nie ma zarzutów. Oto człowiek oskarżany od 23 lat o bardzo poważne czyny, który uparcie bronił się i zdołał wykazać, że były to kłamliwe oskarżenia - stwierdził adwokat duchownego, pracującego obecnie we Francji, Jean-Yves Dupeux. Dodał, że według niego były to działania „podjęte przez stowarzyszenia zbliżone do władz rwandyjskich i pod stałym naciskiem politycznym”.

Tymczasem Alain Gauthier, przewodniczący Kolektywu Pozwów Cywilnych ws. Rwandy (CPCR), stowarzyszenia, które ściga domniemanych sprawców ludobójstwa, którzy schronili się we Francji, nie wykluczył zaskarżenia wyroku poprzez wniesienie skargi kasacyjnej.

W czasie ludobójstwa w Rwandzie, w którym zginęło 800 tys. ludzi, ks. Munyeshyaka był wikariuszem parafii Świętej Rodziny w Kigali, w której schroniły się tysiące cywilów z plemienia Tutsi. Według zeznań świadków nosił kamizelkę kuloodporną i był uzbrojony. Najczęstszym oskarżeniem wobec niego było to, że nie reagował na dokonywane masakry, których był świadkiem. Natomiast niektóre zeznania mówiły o jego aktywnym działaniu w czasie krwawych najść milicji Hutu na parafię - podkreślili sędziowie w swym wyroku. Duchowny miał pomagać milicjantom Hutu w wybieraniu ofiar spośród kilku tysięcy osób, które się tam znajdowały.

W obronie ks. Munyeshyaki występowali m.in. polscy misjonarze pracujący w Rwandzie. Sekretariat Misyjny Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego oświadczył w 1995 r., że nie tylko nie popełnił on zbrodni, które mu się zarzuca, ale przeciwnie - uratował życie tysiącom ludzi w czasie wojny, m.in. żonie i dzieciom rwandyjskiego ministra zagranicznych, zamordowanego wkrótce po wybuchu wojny domowej.

W 1997 r. bp Jean Bonfils, ordynariusz francuskiej diecezji Viviers, w której wówczas pracował ks. Munyeshyaka, prosił Boga o przebaczenie dla tych, którzy „nie mogąc wymierzyć ks. Wenceslasowi ciosu fizycznego, zniesławili go jako człowieka i kapłana”. Jednocześnie przypomniał, że „przebaczenia udziela się tylko temu, kto naprawia wyrządzoną krzywdę, zwłaszcza gdy jest tak poważna”.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 29.06.2018 11:09
Niezalogowany użytkownik a co za różnica ilu, poza tym wikipedia nie zawsze jest wiarygodna
Plusów: 0 Gość 29.06.2018 11:07
Niezalogowany użytkownik prywatne "objawienia" nikogo nie obowiązują, a pisanie że zbrodnie wynikają z niedocenienia "objawień" jest łagodnie mówiąc nieweryfikowalne
Plusów: 0 krut00 22.06.2018 18:15
@BEZIMIENNY - Ci co teraz odsądzają Polaków od czci i wiary (Amerykańscy Żydzi) to są Ci sami,
co stawiali zasieki i zawracali barki z Żydami deportowanymi przez Hitlera jeszcze przed wojną.
Gdy Amerykanie, Kanadyjczycy, Anglicy, wyganiali Żydów ta okropna Polska przyjęła ich ponad 200 tys.
W czasie wojny Niemcy mordowali całe rodziny za pomoc Żydom - tylko w Polsce.
Tymczasem Przez ostatnie lata potomkowie radzieckich oficerów NKWD, przepraszają Żydów
za rzeczy, których wymordowani przez ich ojców Polacy nigdy nie czynili.
W tę narrację wpisał się też ostatnio pan Duda i kilka lat temu pani Gronkiewicz-W, zaś PiS
wydaje się być tylko po to u władzy by całą tę kradzierz prawdy historycznej podżyrować.
Plusów: 0 Gretka 22.06.2018 16:39
Niezalogowany użytkownik Według Wikipedii w Rwandzie wymordowano od 800 000 do 1 071 000 ludzi.

wszystkie komentarze >