Premier do europosłów: Wiecie, że sędziowie ze stanu wojennego są w bronionym przez was SN?

dodane 04.07.2018 11:17

PAP |

Czy wiecie, że ci sędziowie z czasów stanu wojennego, którzy wydawali haniebne wyroki, są w bronionym przez was Sądzie Najwyższym? - pytał europosłów premier Mateusz Morawiecki w PE. Postkomunizm nie został w Polsce przezwyciężony; my z nim walczymy poprzez reformę wymiaru sprawiedliwości - wskazał.

Premier do europosłów: Wiecie, że sędziowie ze stanu wojennego są w bronionym przez was SN?   PAP/Radek Pietruszka Premier Mateusz Morawiecki podczas debaty plenarnej na temat przyszłości Europy

W środę rano w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu trwa debata poświęcona przyszłości Unii Europejskiej, w której głos zabrał m.in. premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu, po swoim wystąpieniu, odpowiadał na pytania europosłów.

"Nie wiem, czy wiecie, że sędziowie stanu wojennego, sędziowie w latach 80., skazywali moich towarzyszy broni na 10 lat więzienia (...) i wielu innych skazywali na wieloletnie więzienia. Moi koledzy byli, niektórzy z nich, zamordowani" - mówił premier.

"Czy wiecie, że ci sędziowie z czasów stanu wojennego, niektórzy z nich, ci, którzy wydawali haniebne wyroki, dzisiaj są w tym bronionym czasami przez was Sądzie Najwyższym?" - pytał europosłów Morawiecki. "Jest kilku sędziów stanu wojennego, którzy do dzisiaj tam są" - dodał.

Dlatego - jak oświadczył premier - wspomnienie o Solidarności musi zawierać też taką refleksję, że "ten postkomunizm nie został u nas przezwyciężony". "My walczymy z tym postkomunizmem właśnie poprzez reformę wymiaru sprawiedliwości" - wskazał premier Morawiecki.

"Bardzo wielu naszym partnerom, przyjaciołom z Europy Zachodniej, trudno zrozumieć naszą polską rzeczywistość, środkowoeuropejską rzeczywistość, bo mieliście to ogromne szczęście, że nie żyliście 50 lat w komunizmie, i mieliście to szczęście być po dobrej stronie żelaznej kurtyny. U nas niestety życie wyglądało zupełnie inaczej" - powiedział premier.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, KE, MATEUSZ MORAWIECKI, ORGANIZACJE, PAP, PE, PRAWO, RZĄD, SĄDOWNICTWO, UE, UNIA EUROPEJSKA

Przeczytaj komentarze | 27 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 Marek 06.07.2018 07:43
Niezalogowany użytkownik Premier Polski, historyk z wykształcenia, syn słynnego opozycjonisty, na europejskim forum opowiada brednie. I ma przy tym coraz bardziej kwaśną minę, jakby chciał powiedzieć: moi drodzy słuchacze - ja wiem, że myślicie inaczej, ja też, ale partia tego ode mnie wymaga, ku chwale utrzymania władzy. Nawet kosztem bredni, manipulacji, kłamstw. Straszna ta nasza polska polityka i polityczna elita. Módlmy się o łaskę Ducha Świętego, by przyniósł potrzebującym łaskę rozwagi i odwagi.
Plusów: 1 E tam, E tam 05.07.2018 13:41
Niezalogowany użytkownik Przyzwoitsi od przyzwoitek z PZPR w 1981 r. byli ci którzy rzucili legitymację w 1976 r (po Ursusie i Radomiu), jeszcze bardziej przyzwoitsi byli ci co zrobili to samo po grudniu 1970, a tych przyzwoitych prześcignęli rzucający legitki w 1968 (słynny marzec i nagonka antysemicka) a tych z kolei wyprzedzili zaszczytnie ciskający legitymacjami w 1956 roku, itd.
Najprzyzwoitszy według wskaźnika "E" okazałem się jednak ja (!), gdyż nie musiałem niczego ciskać, rezygnując zawczasu z członkowstwa w sowieckiej przybudówce.
Plusów: 3 "Tusk nie wygłaszał 05.07.2018 12:40
Niezalogowany użytkownik nigdy w Parlamencie Europejskim płomiennej mowy o tym, jak to walczy z postkomunizmem" - a walczył? Jak i gdzie? A Piotrowicz występował z "płomienną mową" w PE ?
Święcicki (b. członek KC PZPR !), Rosati, Danuta Huebner, Zwiefka czy Boni (TW)...Trudno chyba o lepszy przykład hipokryzji niż walka o demokrację prowadzona przez dawnych służących PZPR i tajnego współpracownika bezpieki. Napieralski (b.przewodniczący postkomunistów) czy pociecha Cimoszewicza - Tomasz , na pewno z mamusinym mlekiem wyssali miłość do demokracji? To wszystko nabytki PO.
Plusów: 8 mrvn 04.07.2018 23:56
Niezalogowany użytkownik @Nie ma co szpanować: Owszem, w PO czy w SLD są dawni członkowie PZPR, podobnie jak w PiSie. Tyle że Leszek Miller czy Donald Tusk nie wygłaszał nigdy w Parlamencie Europejskim płomiennej mowy o tym, jak to walczy z postkomunizmem. Trudno chyba o lepszy przykład hipokryzji niż walka z postkomunizmem prowadzona przez PZPRowskiego prokuratora...

wszystkie komentarze >