Karczewski: Powinniśmy być wdzięczni policji za wstrzemięźliwość

dodane 27.07.2018 15:40

PAP |

Policjanci zostali zaatakowani w czwartek przed Pałacem Prezydenckim; wszyscy powinniśmy być wdzięczni policji, że wykazuje wstrzemięźliwość - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Przeprosił policję za krytykę, jaka spadła na nią w piątek ze strony polityków PO.

Karczewski: Powinniśmy być wdzięczni policji za wstrzemięźliwość   Adam Nurkiewicz / CC-SA 3.0 Stanisław Karczewski

W czwartek wieczorem przeciwnicy zmian w sądownictwie protestowali przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Krytykowali podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Po formalnym zakończeniu zgromadzenia około godz. 23 część manifestantów została przed Pałacem. Grupa skandowała niecenzuralne słowa pod adresem prezydenta. Vis a vis kościoła przy Pałacu Prezydenckim doszło do użycia gazu łzawiącego.

Karczewski powiedział dziennikarzom po piątkowych głosowaniach w Senacie, że martwi go i smuci agresja, jaką zobaczył w czwartek na Krakowskim Przedmieściu. "Oglądałem bardzo wiele filmików (...), widziałem, w jaki sposób agresywnie byli atakowani policjanci. Przed chwilką wysłuchałem ze zdumieniem i z otwartymi oczami oświadczenia podpisanego przez wszystkich senatorów (Platformy), którzy krytykują policję. Myślę, że wszyscy powinniśmy policji podziękować, że jednak wykazuje taką wstrzemięźliwość" - oświadczył Karczewski.

Dodał, że na tych materiałach filmowych widać, jak funkcjonariusze są atakowani, przepychani i obrażani. "Ale potrafią jednak policjanci zachować się w sposób odpowiedni" - ocenił marszałek Senatu. Przeprosił też policję za piątkowe wypowiedzi polityków Platformy.

Karczewski powiedział również, że o czwartkowych zdarzeniach w stolicy rozmawiał z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim. "Opowiadał mi bardzo dokładnie jak wyglądała ta sytuacja: do tych zajść (...) doszło już po demonstracji i po chwili policjanci zwracali uwagę już nie protestującym, ale tym, którzy opuszczali miejsce protestu i malowali chodniki farbą. Zwrócono im uwagę i spisano - jest to zupełnie normalna procedura - i zostali zaatakowani i musieli się bronić" - podkreślił Karczewski.

Przypomniał, że policja pilnuje porządku, zarówno w odniesieniu do tych, którzy demonstrują, jak osób postronnych. "I należą (jej) się słowa uznania. Nie można atakować policjantów podczas zgromadzeń; nie można również atakować później, niesłusznie ich oskarżając" - dodał.

Odnosząc się do samych protestów, które odbyły się w czwartek w wielu miastach Polski, ocenił, iż pokazują one, że w Polsce jest demokracja, a każdy może mieć swoje zdanie. Zapewnił, że Prawo i Sprawiedliwość szanuje też demonstracje. "W Polsce jest pełna demokracja, każdy może wyrażać swoją opinię - tu w Senacie, ale również na ulicy. I to jest właśnie sól demokracji" - przekonywał marszałek. "To jest coś wspaniałego, że możemy w sposób swobodny, nieskrępowany wyrażać swoją opinię" - podkreślił.

Dodał przy tym, że nie może zrozumieć "hipokryzji", kiedy po 10 godzinach debaty w Senacie, senatorowie PO zarzucają PiS ograniczanie swobody wypowiedzi.

Politycy Platformy wezwali w piątek szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego do udzielenia informacji w sprawie okoliczności użycia gazu łzawiącego po zakończeniu czwartkowej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim. "Te protesty miały charakter pokojowy, w związku z tym nie ma absolutnie żadnego wytłumaczenia dla takiej reakcji policji, z jaką protestujący spotkali się wczoraj w nocy już po zakończeniu demonstracji na Krakowskim Przedmieściu" - mówił przewodniczący senackiego klubu PO Bogdan Klich.

Wiceszef klubu PO (w przeszłości minister administracji i cyfryzacji) Andrzej Halicki napisał w piątek na Twitterze: "Używając gazu wobec spokojnych ludzi weszliście w buty Milicji Obywatelskiej. Wstyd, brak profesjonalizmu. Nie używajcie nazwy Policja, przestaliście nią być. @PolskaPolicja". Odpisał mu, również na Twitterze, szef MSWiA. "Spieraliśmy się wielokrotnie ale zawsze uważałem Pana za człowieka odpowiedzialnego. Niech Pan nie rywalizuje z posłami Misiło i Nitrasem na niemądre i nieodpowiedzialne ataki na policję. Niech Pan atakuje mnie, PiS a da spokój funkcjonariuszom którzy wykonują swoje obowiązki" - napisał Brudziński.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DEMONSTRACJA, PAP, POLICJA, SENAT, SĄDOWNICTWO

Przeczytaj komentarze | 21 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 Jasiek 01.08.2018 12:17
Niezalogowany użytkownik Jeżeli masz masz takie przekonania jakie napisałeś, to dlaczego podpisujesz się Katolik a nie Protestand?
Plusów: 4 Prawdopodobnie katolik 31.07.2018 12:43
Niezalogowany użytkownik udał się po pomoc do swego sobowtóra - katolika K. To ja w międzyczasie poproszę o źródełko do info katolika o "wyroku sadu skazujacego lezacego na chodniku starszego mezszczyzne za ...pobicie pieciu kopiacych go mlodocianych osilkow.." .
Plusów: 4 moim zdaniem 31.07.2018 10:26
Niezalogowany użytkownik Co za bzdury. Policja powinna egzekwować prawo i spacyfikować agresywnych kodziarzy. Nie robi tego tego i dlatego totalitarna opozycja pozwala sobie na coraz większe chamstwo i burdy.
Plusów: 1 Katolik k 30.07.2018 09:52
Niezalogowany użytkownik Nt. antykoncepcji wcale sie nie wypowiadalem.Mam wlasne zdanie oparte na biblii i zadne wypowiedzi i encykliki,ktorych nigdy nie czytam mi nie sa potrzebne.Wspolzycie plciowe malzonkow nakierowane na milosc nigdy nie jest grzechem czy takiemu czy innemu ksiedzu sie to podoba czy nie.Ale dotad zdania nie wyrazalem.Byc moze chodzi o kogos innego podpisujacego sie wczesnie "katolik".Zrobie dopisek "k"

wszystkie komentarze >

Reklama